wtorek, 4 marca 2014

Top 10: miejsca znane z literatury, które chcielibyśmy odwiedzić


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Ostatnie top 10 było... ponad rok temu. Dzisiaj stwierdziłam, że pora się ruszyć i coś zrobić, a że do recenzji Tajemnicy Filomeny nie mam pomysłu, wracam do cyklu chyba wszystkim znanego :). Więc zaczynamy i to miejsca z literatury, które z chciałabym odwiedzić.;)

Hogwart, bo chyba każdy chciałby odwiedzić znane całemu światu mury tego zamku, szkoły magii, w której działo się tyle ciekawych rzeczy.

Lothlórien z Władcy Pierścieni - chyba najbardziej ta kraina zapadła mi w pamięci, była najbardziej magiczna i miała w sobie ten niepowtarzalny urok. No i przede wszystkim elfy. 

Shire z WP. Urokliwie miejsce, spokojne, wśród ciekawych i lubiących jeść Hobbitów (samo jedzenie już przekonuje, prawda? :)).

Instytut z Darów Anioła. To jedna z moich ulubionych serii, to właśnie w tym budynku wydarzyło się duużo fajnych sytuacji, poza tym wygląda świetnie i znajduje się w centrum NY.

Akademia świętego Władimira z Akademii Wampirów. AW to jedna z lepszych serii o wampirach, przeczytałam ją dwa razy i zamierzam jeszcze wiele, a budynek stworzony przez autorkę jak i ten, który zobaczymy w filmie - są wow! 

Barcelona oczami Zafona. Jego książki to też opowieści o Barcelonie, fajnie byłoby kiedyś pojechać i pochodzić uliczkami po których chodzili bohaterowie Mariny czy też Cienia wiatru.

Może to zdjęcie nie do końca obrazuje miejsce - Zielone Wzgórze, albo też wioskę Avonlea, ale w jakimś stopniu mnie się właśnie z tym kojarzy - biały płot, zieleń i te drogi. Ania z Zielonego Wzgórza to jedna z lektur, którą zawsze będę miło wspominać, a miejsce na pewno fajnie byłoby odwiedzić. 

Willa Argo z Ulyssesa Moore'a położona w małej wiosce Kilmore Cove w Kornwalii. UM to seria, z którą zawsze będzie kojarzyć mi się podstawówka i początek gimnazjum. Willa skrywała w sobie wiele innych zakamarków, dzięki którym można było udać się w inne miejsca. Jedna z lepszych książek przygodowych, podczas których można samemu rozwiązywać zagadki. Gdybym czytała ją teraz mogłaby mnie chwilami irytować, ale wtedy była naprawdę interesująca.

I na koniec dwie - wyspa Nut i kraina Corredo z książek Agnieszki Grzelak (z serii Blask Corredo). Nie mam chyba odwzorowań na zdjęciach, to miejsca, które każdy powinien wyobrazić sobie sam.

Cudowna Loreena <3

wtorek, 25 lutego 2014

Król uciekinier - Jennifer A. Nielsen


Tytuł oryginału: The Runaway King
Seria/cykl wydawniczy: Trylogia władzy 2
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 5 lutego 2014
„- „Fatalnie'' to takie potępiające słowo. Wolałbym powiedzieć, że to była wyrównana walka i że przegrałem o włos. -Nie, wcale tak nie było.''

Po książki, których się nie czyta, a przeżywa mogłabym sięgać w nieskończoność. Nie ma ich co prawda aż tak wiele i nie zawsze mamy gwarancję, że akurat my też ją odbierzemy tak jak inna osoba. Ale ta zasada z pewnością może dotyczyć Trylogii władzy Jennifer Nielsen, którą poleca naprawdę wiele osób, a ja do nich się dołączam. Na samym początku również byłam negatywnie nastawiona do tej historii, ale kiedy zaczęłam czytać Fałszywego księcia strona za stroną coraz bardziej mnie zaskakiwał, a pod koniec uświadomiłam sobie, że dawno nie czytałam już powieści pisanej tak lekkim piórem i swobodnym stylem. Dlatego też sięgnięcie po drugi tom było tylko kwestią daty jego wydania. Król uciekinier okazał się równie fascynujący jak pierwsza część.

Jaron zasiadł niedawno na tronie, który może być jednak zagrożony - bo podobno planowany jest zamach na króla. Nie tylko to może budzić strach u władcy, ale również zagrożenie wojną ze strony piratów, którzy być może zażądają zwrotu należących do nich kiedyś ziem. W innym wypadku napadną na Carthyę i przejmą władzę. Jaron, aby uratować swoje królestwo będzie musiał je opuścić. Nie jest tylko pewne to, czy kiedykolwiek do niego wróci...

To, co najbardziej podoba mi się w tej książce, to kreacja głównego bohatera, który ma tak jakby dwa oblicza. To właśnie znany nam najbardziej z pierwszego tomu, arogancki, złośliwy, nie słuchający się nikogo Sage oraz poważny, sprawiedliwy i potrafiący kochać Jaron. Jedna postać, która ma w sobie tyle kontrastów, że aż chce się poznać jej tajemnice. Spotkamy tutaj innych starych znajomych, ale i też poznamy wielu nowych, którzy niekoniecznie zostaną przyjaciółmi Carthyi. Pisarka w tej części zabiera nas w dalszą podróż, przemierzamy królestwo i ziemie poza nim, obserwujemy jak wygląda życie mieszkańców w innych rejonach państwa, jak mieszkają i jakie są ich wartości. Bardzo cieszę się, że wyszła poza tereny zamku i Farthenwood, dzięki temu fabuła stała się o wiele ciekawsza i z pewnością bogatsza.

Król uciekinier urzeka również lekkim językiem, znanym nam z poprzedniego tomu. Jennifer A. Nielsen nie przestała budować ciekawych dialogów z udziałem Sage'a, pełnych złośliwości, prawdy i prowokacji. To właśnie one wzbogacają lekturę i sprawiają, że czyta się ją w tak błyskawicznym tempie. Historia ta została nakreślona z pomysłem, który budzi zachwyt i ekscytuje. Wydaje się, że to prosta opowieść, w której nic ciekawego się nie wydarzy, a jest jednak przeciwnie - to właśnie jej prostota, ale wykorzystanie w odpowiedni sposób pomysłu powoduje, że efekt końcowy jest naprawdę intrygujący, a fabuła pasjonująca.

Powieść ta trafiła jednak na listę moich ulubionych książek przede wszystkim dlatego, że traktuje o rzeczach ważnych, o wartościach jakie powinny przyświecać każdemu człowiekowi pomimo momentów w swoim życiu, w jakich się akurat znajduje. To właśnie można było odczytać między wierszami, to właśnie reprezentował sobą główny bohater, to on potrafił dotrzeć do ludzi, którzy zaczęli schodzić na złą drogę. I to bardzo mi się spodobało. Autorka potrafiła stworzyć historię, która zainteresuje swoją nietypową tematyką oraz może przy okazji czegoś nas nauczy. 

Tylko szkoda, że się tak szybko kończy...
Moja ocena 5+/6, 9/10 
Za książkę dziękuję wydawnictwu Egmont.

Trylogia władzy:

 Fałszywy książę | Król uciekinier
Piosenka, z której narodził się Sage^^.