niedziela, 25 września 2011

Zielona Mila - Stephen King

,,Każdego z nas czeka śmierć, bez wyjątku, ale Boże... czasem Zielona Mila wydaje się taka długa.

Wydawać by się mogło, że to moje pierwsze spotkanie z Zieloną Milą, jednak tak nie jest.. Kilka miesięcy temu oglądałam film, o którym myślałam przez kilka dni, o tym jak pod koniec seansu po policzkach płynęły łzy, nad którymi nie dało się zapanować. Film wstrząsnął mną do głębi, czy tak samo było z książką? Dowiecie się tego trochę dalej..

Stephen King jest uważany za mistrza grozy, a dla mnie jest jednym z ulubionych pisarzy. Mimo, że przeczytałam jego dwie słabe książki, nadal lubię sięgać po te wysoko oceniane i sama porównywać książkę do poprzednich przeczytanych.  Nie myślałam, że sięgnę po tę pozycję tak szybko, odkładałam ją na później i w końcu za sprawą projektu ROZMAWIAJMY, przeczytałam..

Jest rok 1932, gdzie w USA panuje głód i bezrobocie. W tym samym czasie Paul Edgecombe pracuje w więzieniu jako strażnik na bloku E. Bloku, z którego więźniowie nie wychodzą.  Oni umierają na krześle elektrycznym, zwanym inaczej Starą Iskrówą. Ostatnią drogą jaką pokonają jest przejście do sali śmierci po zielonym linoleum. 
Paul na co dzień spotyka się z ludźmi, którzy kogoś zamordowali, zgwałcili itd. Pewnego dnia na blogu E pojawia się John Coffrey, olbrzymi murzyn, który został skazany za zbrodnię dwóch bliźniaczek. Gdy go złapali powtarzał non stop: ,,Nie mogłem nic pomóc''. Nikogo to nie obchodziło co mówił, powtarzał. Dla nich najważniejszą rzeczą było to, że zabił dwie małe dziewczynki. Myślicie teraz, że sprawiedliwie by było posadzić go na krześle elektrycznym? To takie proste niestety nie jest, bo jak się okazuje sprawy wyglądają nieco inaczej..

Po przeczytaniu nie wiedziałam co powiedzieć. Oglądałam film, więc wiedziałam co się wydarzy jednak zakończenie było dla mnie takim samym zaskoczeniem jak dla tych, którzy pierwszy raz mieli styczność z Zieloną Milą Stephena Kinga. Przeczytanie książki rozłożyłam sobie na cały tydzień, dlatego, że nie mogłam przeczytać tego ''na jeden raz'' i tak właściwie nie miałam kiedy i jak. Lekturę wbrew pozorom czyta się szybko, za co należy dziękować autorowi że nas nie zanudzał niepotrzebnymi opisami.

Bohaterowie.. Czytając na pewno każdy zauważy, że postacie wykreowane przez Kinga są wyraziste. O każdym można się dowiedzieć co nieco, a najciekawszym stanowczo był Paul Edgecombe i John Coffrey.  Problemy, rozmowy, myśli, cud, zdziwienie i wyraz twarzy skazanego. Fragmenty z tymi elementami mogłam czytać kilka razy, bo sama nie mogłam uwierzyć, ze King potrafi wprowadzić czytelnika w taki straszny i zarazem piękny świat. 

Nie oceniam tej książki na maksimum punktów, bo film jednak (o dziwo!) podobał mi się bardziej. Nie wiem dlaczego, może w nim było ,,to coś'', czego nie zauważyłam podczas czytania?

,,Zielona Mila'' jest którąś z kolei przeczytaną książką Stephena K. która mnie zachwyciła i pozostawiła jakiś ślad w moim mózgu. O takiej lekturze nie da się zapomnieć od razu, po prostu. Nie chce was na siłę zachęcać do przeczytania tej książki, ale naprawdę warto. :) 
Moja ocena 5,5/6 

piątek, 16 września 2011

Gorzkie urodziny - Anne Cassidy

,,Dzieci niekiedy muszą być bardziej dorosłe od dorosłych''
Zbigniew Domolewski

Jakiś czas temu po przeczytaniu książki ,,Z tęsknoty za Judy'' autorki Anne Cassidy, postanowiłam przeczytać jej inne powieści. Tak więc do przeczytania trafiła do mnie pozycja ,,Gorzkie urodziny''. Już od pierwszych stron historia zabrała mnie do innego świata.. Ale o tym za chwilę.

Anne Cassidy urodziła się w 1952 r. w Londynie. Jej specjalnością są kryminały dla nastolatków, jednak pisuje także powieści obyczajowe dla młodych czytelników. Zajmuje się w nich problemami trudnego dzieciństwa i skomplikowanymi życiowymi decyzjami, które muszą podejmować nastolatki.

Julia, siedemnastoletnia dziewczyna przeżywa rozstanie ze swoim chłopakiem, który rzucił ją dla jej przyjaciółki. Świat staje się szary i nudny. Jednak któregoś dnia Julia zauważa, że spóźnia się jej okres przez co kupuje test ciążowy... Tak poznaje Tanię, za którą wcześniej nie przepadała  i która z dnia na dzień staje się jej przyjaciółką. Spędzają wiele wspólnego czasu razem. Wiedzą o sobie praktycznie wszystko.. Pewnego dnia ich świat wywraca się do góry nogami. Łączy je ich teraz wspólna tajemnica. Stają się bardziej dojrzalsze, a imprezy, moda tracą swoją wartość. Czy Tania sobie poradzi z tym wszystkim? Jak Julia może pomóc, co ma zrobić? Wiadome jest to, że same sobie nie poradzą..

Książkę, która liczy dwieście stron czyta się bardzo szybko. Po pierwsze, ze względu na prosty język i ciekawy temat do napisania książki. O tym rozmawia się w szkole, w domu - ciąża i antykoncepcja. Powieść ta jest wartościową pozycją, którą powinna przeczytać każda nastolatka. Dzięki tej książce, będziecie inaczej patrzeć na ciężarne nastolatki. Ważnym pytaniem jest: ,,jak ty sobie poradziłabyś z czymś takim: na miejscu Julii i Tanii? Anne Cassidy pomaga nam zrozumieć ten problem i widać, że zna się na tym, dzięki czemu książka jest naprawdę dobrze napisana.

Jedynym minusem tej książki, było przedstawienie co dzieje się w między czasie z dzieckiem. Jak poszukują dziewczyny, krok po kroku itd. Według mnie te rozdziały, były nudne i nic nie wnoszące do tej powieści.
,,Gorzkie urodziny'' jest drugą książką tej autorki, którą miałam możliwość przeczytać i wiem już, że sięgnę po ,,Gdzie jest Jennifer?''. Powieść polecam przede wszystkim nastolatkom, ale również osobom starszym. Gwarantuję Wam, że odnajdziecie się w świecie Cassidy i zrozumiecie wiele ważnych spraw. Polecam gorąco.
Moja ocena 5/6
Za książką serdecznie dziękuję Wydawnictwu Stentor!