Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Wiek Adaline (2015)

Piękna baśń dla dorosłych. Tak pomyślałam, gdy obejrzałam zwiastun Wieku Adaline i wiedziałam, że będę musiała jak najszybciej wybrać się na niego do kina. Moje początkowe skojarzenie okazało się trafne i to nawet bardzo. Bo film został przedstawiony niejako w formie gawędy, której chce się wysłuchać do końca za wszelką cenę.

Opowiada o urodzonej na początku XX wieku Adaline, która ulega wypadkowi, przez który przestaje się starzeć. Wydawać by się mogło, że jej życie przez to zaczęło być łatwiejsze i piękniejsze, ale tak nie jest. To, co dla niektórych byłoby błogosławieństwem dla bohaterki staje się przekleństwem. Jest zmuszona opuścić swoich bliskich, by uciekać przed osobami chcącymi poddać ją pewnym eksperymentom. Ciągle zmienia tożsamość, podróżuje i traci kontakt z najbliższymi. Trwa to ponad wiek - życie, które jest niezwykłe i wręcz fascynujące, ale niestety samotne. Na drodze Adaline w pewnym momencie pojawi się mężczyzna, dla którego bohaterka zacznie zastanawiać się, czy może złamać obietnicę daną samej sobie wiele lat temu.

Na film zwróciłam uwagę przede wszystkim dzięki Blake Lively, którą znam z Plotkary. Od początku lubiłam jej grę aktorską i chciałam zobaczyć, jak sprawdzi się w większej produkcji. I muszę przyznać, że po obejrzeniu obrazu, nie wyobrażam sobie innej aktorki w roli Adaline. Mimika, gesty, rozpacz i strach, które widać w jej oczach - to wszystko powoduje, że widz ma szansę zbliżyć się do tej postaci i lepiej ją zrozumieć. Według mnie Lively bardzo dobrze odegrała rolę kobiety, która się nie starzeje. Wyszło naturalnie i prosto. A taki był chyba zamysł.

Główny wątek Wieku Adaline jest całkiem interesujący i dobrze poprowadzony, jednak to nie dzięki niemu, moim zdaniem, film pozostaje na długo w pamięci. Najpiękniejsze sceny to te z udziałem córki głównej bohaterki - Flemming (Ellen Burstyn). Ich relacje, rozmowy, a przede wszystkim to, jak starsza kobieta udziela rad swojej ciągle młodej matce, może wiele razy w ciągu seansu wzruszyć. Mały epizod, ale bardzo ważny odgrywa też Harrison Ford, a kreacja jego bohatera jest największym atutem filmu.

Wiek Adaline przedstawia historię prostą, którą zna każdy z nas. Dwie osoby, które połączyło uczucie. Jednak nie kończy się tylko na tym - jest tutaj kilka innych wątków, które wzbogacają film i sprawiają, że ma się ochotę do niego kiedyś wrócić. Podróż przez życie, przemijalność i miłość to tylko wycinek tego, co można spotkać w tym obrazie. Uważam, że naprawdę warto zwrócić uwagę na tę produkcję - myślę, że się nie zawiedziecie.
Ocena 8/10

wtorek, 30 września 2014

Filmowo {17}

Cudowne tu i teraz (2013)
Sutter Kelly (Miles Teller), popularny uczeń ostatniej klasy liceum, nie ma żadnych planów na przyszłość. Jest w pełni usatysfakcjonowany życiem jakie wiedzie, lubi swoją pracę w sklepie odzieżowym dla mężczyzn, nie stroni od alkoholu i imprez. Wszystko się zmienia, gdy przypadkowo poznaje Aimee Finecky (Shailene Woodley), nietypową miłą dziewczynę.
Opis, który brzmi banalnie nie powinien mnie zachęcić do obejrzenia filmu. Zachęcili aktorzy, którzy w nim grają. Ogólnie rzecz biorąc, przyjemnie się go ogląda, jest uroczy i miły dla oka. Wkurzają za to chwilami sztuczne dialogi bohaterów i taka młodzieńcza głupota. Ale ogólnie, pomimo tego, że jest średni - to miło go wspominam.
Ocena 5/10
_____________________________________________________________

 Pitch Perfect (2012)
Beca (Anna Kendrick), studentka pierwszego roku na Uniwersytecie Barton wstępuje do "The Bellas". Jest to dziewczęcą, szkolna grupa wokalna. Beca wnosi potrzebną dawkę energii do repertuaru zespołu i razem z koleżankami, bierze udział w konkursie kampusu rywalizując z męskim zespołem.
Wszyscy chyba słyszeli o tym filmie i oglądali, tylko ja zrobiłam to jako ostatnia. Nie podobały mi się dziwne sytuacje, które były totalnie bez sensu i nie wiem co miały wnieść do tego obrazu. Bo jeśli humor, to nie wyszło. Ale oprócz tego, Pitch Perfect mi się spodobał. Najbardziej wtedy, gdy to Beca zaczęła coś zmieniać, ale jednak. Nie jest ambitny, ale fajnie się go ogląda.
Ocena 7/10
_____________________________________________________________

 W pierścieniu ognia (2013)
Druga część ekranizacji bestsellerowej trylogii autorstwa amerykańskiej pisarki Suzanne Collins. Po zwycięstwie siedemdziesiątej-czwartej edycji głodowych igrzysk Katniss Everdeen (Jennifer Lawrence) i Peeta Mellark (Josh Hutcherson) muszą odbyć obowiązkowe Tournee Zwycięzców. Podróż ta uświadamia im, że ludzie mieszkający w dystryktach są skłonni zbuntować się przeciwko okrucieństwu władzy.
W pierścieniu ognia jest lepsze pod względem wizualnym od pierwszej części - Igrzysk Śmierci, ale gorsze pod względem akcji i ogólnie wszystkiego. Gdybym nie przeczytała książki, wiele istotnych rzeczy mogłoby mi umknąć. Poza tym miałam do tego filmu dwa podejścia i za każdym razem praktycznie usypiałam, na szczęście druga połowa obrazu była ciekawsza.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________

 Jutro idziemy do kina (2007)
Trzech przyjaciół zdaje maturę i stoi na progu dorosłości, a świat zdaje się otwierać przed nimi nieograniczone możliwości. Ich wielkie plany, marzenia zostają skonfrontowane z wybuchem wojny.
Właściwie to nie wiem, dlaczego obejrzałam ten film. Chyba nie miałam pomysłu na żaden inny i padło na ten. Mało już z niego pamiętam, niektóre sceny były ciekawe, inne mniej, było trochę infantylnie, wesoło, smutno. Tak normalnie, bez żadnych specjalnych zaskoczeń.
Ocena 5/10
_____________________________________________________________

 Życie jest piękne (1997)
Niezwykle zabawna i mądra opowieść o miłości, przyjaźni i o tym, że nawet w najgorszych czasach możemy sprawić, że życie jest piękne. Sympatyczny lecz niezamożny Guido zakochuje się w pięknej Dorze. Dziewczyna jest dla niego niedostępna jak księżniczka-pochodzi bowiem z bogatej rodziny i jest zaręczona z pewnym gruboskórnym urzędnikiem. Guido wprowadza w życie najbardziej szalone pomysły byle tylko zwrócić na siebie uwagę. gdy w końcu mu się to udaje, jego szczęście burzy wybuch wojny. Guido znowu wykorzystuje swoją wyobraźnię i poczucie humoru, by oszczędzić swoim bliskim wojennego koszmaru.
Film, który zgarnął 3 statuetki Oscara. Ale to nie one tu są najważniejsze. Nie spodziewałam się, że Życie jest piękne tak bardzo mi się spodoba. Pomimo tego, że traktuje o temacie trudnym, to jest też mądrą komedią, która zaskakuje, śmieszy, ale też i wzrusza. Musicie koniecznie obejrzeć ten film i jestem przekonana, że się nie zawiedziecie! Historia z życia w obozie jest pokazana w zupełnie inny sposób, dzięki czemu nie da się o niej zapomnieć. Gorąco polecam :).
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/

A Wy, co ostatnio oglądaliście? :)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Filmowo {16}

_____________________________________________________________

Niezgodna (2014)
W metropolii wzniesionej na ruinach Chicago idealne społeczeństwo budowane jest na zasadzie selekcji. Każdy nastolatek musi przejść test predyspozycji określający jego przynależność do jednej z pięciu grup. Jeśli nie posiadasz żadnej z pięciu kluczowych cech, będziesz żyć na marginesie. Jeśli zaś masz więcej niż jedną z nich, jesteś NIEZGODNYM i czeka cię całkowita eliminacja. Chyba że – tak jak Beatrice – uda ci się uciec i znaleźć drogę do podziemnego świata ludzi, którzy zdecydowali się rzucić wyzwanie bezdusznemu systemowi. Beatrice musi znaleźć w sobie dość odwagi, by zaryzykować wszystko w walce o to, co kocha najbardziej.
Miałam obejrzeć dopiero po przeczytaniu książki, ale nie wytrzymałam. :3 W sumie nawet fajnie, bo nie porównywałam filmu do książki i naprawdę fajnie się go oglądało. Nie da się przy nim nudzić, chociaż chwilami jest przewidywalny. Podobała mi się gra aktorska - nie była sztuczna, a każdy odegrał swoją rolę bardzo dobrze. No i Cztery (Theo James)! 
Ocena 8/10
_____________________________________________________________
  
 Pożądanie (2014)
Elsa (Sophie Marceau) to utalentowana i odnosząca zawodowe sukcesy pisarka. Pierre (François Cluzet) jest żonatym i prowadzącym szczęśliwe życie rodzinne prawnikiem. Losy obojga przetną się, kiedy wspólny przyjaciel pozna ich ze sobą na ceremonii zamknięcia targów książki. To, z pozoru niewinne spotkanie, przerodzi się w trudną do opanowania fascynację. Pierre, mimo uczucia jakim darzy swoją żonę Anne, nie może przestać myśleć o pięknej nieznajomej. Elsa, świeżo po burzliwym rozwodzie, niechętna wchodzeniu w nowe relacje, wciąż jest pod wrażeniem nieznajomego. Czy wzajemna fascynacja od pierwszego wejrzenia przerodzi się w coś więcej?
Co się robi, gdy pociąg jest po północy? Idzie się do kina. Wybrałam z koleżankami ten film ze względu na aktora, który grał w Nietykalnych (Francois Cluzet). No i był raczej średni. Za dużo wyobrażeń głównego bohatera, a przez to nie wiadomo za bardzo o co chodziło. Fajny jest klimat Pożądania, muzyka i relacje postaci. 
Ocena 5/10
_____________________________________________________________

 Choć goni nas czas (2007)
Miliarder Edward Cole i mechanik z klasy średniej Carter Chambers żyją w dwóch różnych światach. Pewnego dnia spotykają się w jednej sali szpitalnej i dochodzą do wniosku, że są dwie rzeczy, które ich łączą: chcą robić rzeczy, o których zawsze marzyli, a nie zdążyli ich zrealizować oraz odkryć kim tak naprawdę są. Wyruszają wspólnie w podróż ich życia, odkrywają przyjaźń i uczą się jak najpełniej przeżyć życie.
Komedia o umieraniu, która nie tylko bawi, ale i wzrusza. Przyjemnie się ją ogląda i jest naprawdę dobra, a jednak czegoś mi w niej zabrakło. Sama do końca nie wiem czego. Tak czy siak - polecam, bo jest serio super, no i nawet sama obecność Morgana Freemana i Jacka Nicholsona powinna Was zachęcić do obejrzenia. 
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

 Przekręt (2000)
Film złożony z kilku opowieści, które splatają się wokół historii o handlu diamentami. Fabuła opowiada poza tym o walkach psów, kradzieży samochodów, walce na pięści i upodobaniach środowiska przestępczego. Zawikłana intryga kryminalna służy ukazaniu barwnego świata ekscentrycznych postaci - wśród których odnajdziemy gangsterów, szefów mafii, bokserów i Cyganów.
Miałam dwa podejścia do tego filmu i dopiero drugie zakończyło się sukcesem. Nie każdemu spodoba się Przekręt, nie każdy zrozumie żarty bohaterów. Na mnie wywarł spore wrażenie i świetnie się przy nim bawiłam. Stephen Graham, Jason Statham, Brad Pitt - razem tworzą ciekawy i dość zabawny zespół. 
Ocena 8/10
_____________________________________________________________


Marina Abramović: artystka obecna (2012)
Marina Abramović - ikona body artu i performance'u - jest supergwiazdą świata sztuki. Córka jugosłowiańskich partyzantów, od 20 lat mieszka w Nowym Jorku, od 40 lat poddaje swoje ciało ekstremalnym doświadczeniom, a widzów/uczestników swoich dzieł wprowadza w różne stany emocjonalne. Artystka konsekwentnie redefiniuje to, czym jest i czym może być sztuka współczesna, a jej narzędziem jest własne ciało, którego granice i wytrzymałość bezwzględnie testuje.
Miałam napisać oddzielną recenzję o tym obrazie, bo wywarł na mnie ogromne wrażenie, ale chyba nie do końca umiałabym napisać o nim więcej niż kilka zdań. To film biograficzny, o kobiecie, która tworzy sztukę współczesną, a jej medium jest jej ciało. Na początku to co robi przeraża, później fascynuje, wzrusza i pozostawia po sobie jakiś ślad. Nie dla każdego to jest sztuką, osoba Mariny wywiera wiele kontrowersji, ale nie jest też dla nikogo obojętna. Mnie najbardziej zaskoczyła jej naturalność i szczerość, którą pokazała podczas najważniejszej w jej życiu wystawy. Jeśli ciekawią Was tego typu filmy czy osoby, to polecam.
Ocena 9/10
_____________________________________________________________

Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/

Oglądaliście coś stąd? :) Możecie polecić też filmy, które ostatnio udało Wam się zobaczyć, bo nie mam pomysłu co obejrzeć :P

wtorek, 11 marca 2014

Czas na miłość (2013)


About Time (2013)
Kończąc 21 lat Tim Lake odkrywa, że może podróżować w czasie. Postanawia więc uczynić świat lepszym, znajdując sobie dziewczynę.

Tak w wielkim skrócie można opisać o czym jest ten film. Ale kiedy się go obejrzy, chciałoby się dodać do tego opisu/streszczenia jeszcze kilka zdań. Jednak nie chcąc zdradzać za wiele, lepiej tego nie robić.

Ostatnio zadałam sobie pytanie, czemu postanowiłam dać szansę temu obrazowi i wydaje mi się, że zrobiłam to pod wpływem plakatu i radosnej Rachel McAdams. Film skojarzył mi się również z innym - I że cię nie opuszczę, na którym się zawiodłam. I nie wiedzieć czemu chciałam sprawdzić tę aktorkę i miałam jakieś dobre przeczucie, że może mi się tutaj spodobać.

I tak też się w istocie stało.

Bo reżyser Richard Curtis (odpowiedzialny za filmy takie jak To właśnie miłość czy Dziennik Bridget Jones) przybliża nam na ekranach opowieść niby prostą, zwyczajną i nie wyróżniającą się, a jednak głęboko zapadająca w pamięć, ciepłą, magiczną i bardzo pasjonującą. Jesteśmy świadkami zmian w życiu głównych bohaterów, a obserwowanie ich życia wcale nie nuży. Bo można się pośmiać, posmucić i wpaść w lekką melancholię. Melancholię, dzięki której zauważymy jak wiele rzeczy nam codziennie gdzieś umyka.

Najbardziej urzekła mnie gra aktorska Rachel, która wcieliła się w pełną błyskotliwości, wdzięku i naturalności Mary. Kobietę, której praca powiązana jest z książkami, która chodzi w okularach, brak jej pewności siebie i bardzo często się uśmiecha. Nie mogę nie wspomnieć również o Timie, wokół którego kręci się cała ta historia. Aktor go grający - Domhnall Gleeson - sprawdził się idealnie. Pokazał w pewnym sensie nieudacznika, któremu mało co wychodzi w życiu, a gdy odkrywa możliwości jakie daje mu podróżowanie w czasie, zaczyna żyć pełnią życia. Nie staje się bogaty, nie zmienia świata, ale zaczyna dostrzegać piękne momenty, do których warto wracać.

Czas na miłość to obraz, po którym nie powinno się spodziewać szybkiej akcji. Tutaj ona się nie liczy. To, co mnie w nim zauroczyło to właśnie brak pośpiechu, a uwypuklenie emocji, które odgrywają dość ważną rolę. Oczarować mogą brytyjskie widoki, sposób życia tych ludzi, ale przede wszystkim pokazanie siły miłości i to nie tej pomiędzy dwójką ludzi, którzy spotkali się w pewnym momencie życia. Miłości tej najprawdziwszej, do matki, ojca, siostry, wujka...

Mnie obraz Richarda Curtisa zachwycił tą swobodą, lekkością i brakiem sztuczności, której ostatnimi czasy dość sporo w tego typu produkcjach. Szczerość, która została ukazana w tym obrazie i zwyczajność, to coś czego ostatnio szukałam w filmach i dostałam na dość wysokim poziomie. Jeśli nie macie pomysłu, co obejrzeć w wolnej chwili, mogę Wam z całego serca polecić właśnie Czas na miłość. Myślę, że warto.

Ocena 8/10

niedziela, 12 stycznia 2014

Filmowo {15}

_____________________________________________________________

 Narzeczony mimo woli (2009)
Rzutka bizneswoman Margaret Tate (Sandra Bullock), podpora potężnego nowojorskiego wydawnictwa, postanawia wyjść za mąż za swego asystenta Andrew Paxtona (Ryan Reynolds), którego traktowała dotąd więcej niż bezceremonialnie. Zmuszają ją do tego fikcyjnego związku niespodziewane okoliczności. Kobieta jest Kanadyjką. Chce uzyskać amerykańskie obywatelstwo, ponieważ grozi jej deportacja z powodu zaniedbania procedur wizowych. Ale ten wyrachowany plan zaczyna brać w łeb, gdy para spędza weekend z rodzicami Andrew w miejscowości Sitka na Alasce. Pojawia się bowiem autentyczne uczucie...
To jeden z niewielu filmów, który mogę oglądać kilka razy w roku i nadal dobrze się bawić oglądając go. Bardzo podoba mi się przedstawiona historia w tej produkcji, a bardziej sposób w jaki została pokazana widzom. Pomimo tego, że brzmi to trochę banalnie, wcale takie nie jest! Kiedy doda się do tego dobrą grę aktorką Sandry Bullock i Ryana Reynoldsa, wiele zabawnych scen oraz piękne widoki Alaski otrzymamy naprawdę warty uwagi film.
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

 Łzy słońca (2003)
Lojalny weteran amerykańskich sił specjalnych por. A.K.Waters (Bruce Willis) wysłany zostaje z ryzykownym zadaniem do rozdartej wojną Afryki. Ma uratować dr Lene Hendricks (Monika Bellucci), amerykańska obywatelkę, która prowadzi tam misję. Gdy odmawia ona porzucenia uchodźców, którzy znajdują się pod jej opieka, por. Waters musi dokonać wyboru: albo wykona rozkazy przełożonych, albo podąży za głosem sumienia. Wspólnie z dr Hendricks wyrusza na niebezpieczna przeprawę prze dżunglę, a ich tropem podążają uzbrojeni rebelianci, którzy maja jeden cel: zlikwidować oddział Watersa i towarzyszących mu uchodźców.
Łzy słońca to obraz, którego z początku nie chciałam oglądać ze względu na bardzo zróżnicowane recenzje - jedni wychwalali ten film jak tylko się da, a inni znowu bardzo negatywnie się o nim wypowiadali. Postanowiłam jednak zaryzykować i... spodobał mi się! Może było to spowodowane tym, że w okresie wakacyjnym (kiedy go oglądałam) nie oczekiwałam po nim czegoś ambitnego, a czegoś co po prostu umili mi kolejne upalne popołudnie. Oprócz tego poruszyła mnie przedstawiona historia oraz wiele scen, w których wszystko ulegało zmianie w ciągu zaledwie paru sekund. No i muzyka, dzięki której został stworzony ten niepowtarzalny nastrój produkcji. Polecam!
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

Wolverine (2013)
Hugh Jackman ponownie w roli tajemniczego, obdarzonego niezwykła mocą Wolverine’a, który wyrusza do współczesnej Japonii. Stawia tam czoła nie tylko obcej kulturze, lecz także śmiertelnie groźnym wrogom, którzy gotowi są na wszystko, by go zniszczyć. Wolverine odkryje swoje słabości, zyskując przy tym siłę, o której dotąd mógł tylko marzyć, a jego los zmieni się na zawsze.
Nie przepadam raczej za filmami o superbohaterach i nie widzę w nich nic tak bardzo ciekawego jak inni. I też raczej nie wybieram się na nie do kina, ale tym razem dałam się przekonać. Teraz nawet nie umiem powiedzieć jak to się stało, ale kiedy w sali światła zgasły, a Wolverine się zaczął, nie mogłam oderwać oczu od tego obrazu. Nie zaprzeczę temu, że był ciekawy, a historia mnie porwała, niemniej jednak według mnie było trochę za dużo kombinowania. Chociaż pewnie o to tutaj chodziło. Ale tak czy siak - polecam, bo warto zobaczyć.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________



Carrie (2013)
Nastoletnia Carrie White (Chloë Grace Moretz) nie ma łatwego życia. Dziewczyna jest wychowywana przez surową i religijną matkę, Margaret (Julianne Moore), a w szkole jest obiektem nieustannych kpin ze strony rówieśników. Wydarzeniem, które zmienia życie zaniedbanej dziewczyny jest jej pierwsza miesiączka pod szkolnym prysznicem, wtedy Carrie odkrywa u siebie zdolności telekinetyczne. Tymczasem jedna z dziewcząt planuje ośmieszyć Carrie na oczach całej szkoły podczas balu, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji jakie wywoła.
Książkę czytałam dwa razy i wywarła na mnie spore wrażenie. Parę lat temu próbowałam obejrzeć pierwszą ekranizację powieści, ale kompletnie mi się nie podobała. Kiedy usłyszałam, że ma powstać nowa ekranizacja znanej pozycji Kinga, nie mogłam doczekać się jej premiery na dużym ekranie. A film okazał się mocno średni - wiele fragmentów z książki zostało zmienionych, a unowocześnienie historii wypadło trochę słabo. Poza tym to miał być horror, a na sali dosłownie każdy się zaśmiewał z pewnych scen, a mnie bolał brzuch od ciągłego wybuchania śmiechem. Zdecydowanie przesadzono z ilością efektów specjalnych, a krew, która pod koniec była dosłownie wszędzie i miała pewnie za zadanie nas wystraszyć, bardziej zniesmaczała. Podobała mi się za to gra Julianne Moore, która idealnie sprawdziła się w roli kobiety nieobliczalnej.
Ocena 5/10
_____________________________________________________________

Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/
_______________________________________________________

niedziela, 20 stycznia 2013

Odważna (2007)


Odważna (2007)
Erika Bain (Jodie Foster) prowadzi w radiu program, w którym opowiada o życiu nowojorskiej ulicy. Pewnej nocy ona i jej narzeczony padają ofiarą napadu. Ukochany Eriki ginie, a ona ledwo uchodzi z życiem. Po tym wstrząsie dziewczynę ogarnia strach przed miastem, po którym kiedyś lubiła się włóczyć. Żeby poczuć się bezpieczniej, Erika kupuje broń. Podświadoma chęć zemsty zaczyna ją popychać do przeciwstawienia się złu i odbierania życia innym. Z czasem na trop Eriki wpada policja. Zaś ona sama coraz częściej zadaje sobie pytanie, czy uleganie żądzy wymierzenia sprawiedliwości jest właściwym rozwiązaniem, czy też może staje się tym, z czym próbuje walczyć?

 Podczas świąt miałam manię oglądania filmów (wiem, że nie widać tego na blogu :D) i w którejś kolejności padło na Odważną, bo postanowiłam trochę odpocząć od przesłodzenia świątecznego i zobaczyć coś, czego dawno nie oglądałam. Myślałam, że nie ciekawią mnie takie historie i przez dłuższy czas od nich uciekałam. Dlatego nastał w końcu ten dzień i.. przepadłam, dosłownie. Zaczyna się całkiem przyjemnie, widzimy miłość dwójki szczęśliwych ludzi, którzy planują najważniejsze w swoim życiu wydarzenie. Ale ktoś im w tym przeszkadza i wszystko obraca się o 180 stopni.

Może zacznijmy od Jodie Foster, na którą zwraca uwagę każdy, kto Odważną postanowi oglądać. Według mnie idealnie wcieliła się w Ericę, kobietę która została całkowicie samotna i weszła na drogę zemsty. Widzimy po jej mimice, gestach, jak się czuje i robi złe rzeczy mimo że jest tym przerażona i dokładnie nie wie kim jest. Taki był chyba cel i poradziła sobie z nim dobrze. Niemniej jednak mam zastrzeżenia co do postaci Erici, ponieważ mało realistyczne było, aby ktoś po stracie kogoś bliskiego nagle postanowił wszystkim złym ludziom robić krzywdę i chodzić po nocach ulicami i szukać dziury w całym. Niezbyt ciekawe i mądre. Terrence Howard jako detektyw Mercer również pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ potrafi przybrać dwie twarze - jedną ciepłego, przyjaznego faceta, a drugą jako zimnego człowieka, który potrafi wyciągnąć to czego szuka. Widać było, że podejrzewa coś, ale ujawnił się z tym dopiero pod koniec. Interesująca gra i zmylenie widzów. 

Odważna to film, który potrafi trzymać w napięciu przez cały seans dzięki dobrej fabule, która mimo posiadania pewnych mankamentów zachęca do dalszego śledzenia losów bohaterów. Tematyka jak i problematyka do łatwych nie należą - zabójstwa, śmierć narzeczonego w wyniku napadu ludzi, którzy nie powinni się nigdy urodzić. Kiedy ogląda się te sceny, nie można uwierzyć w to, że życie jest tak brutalne i niesprawiedliwe, że może nam zabrać w ciągu sekundy wszystko co mieliśmy, co nas uszczęśliwiało. Dlatego po filmie nasuwają się pewne refleksje, można dostrzec to czego wcześniej nie byliśmy świadomi i pokochać to co mamy i szanować to. Bo tak naprawdę nie wiemy kiedy, jak i gdzie możemy zostać tego pozbawieni. 

Kiedy oglądałam film miałam wrażenie, że patrzę na świat oczami Erici i tak jak juz gdzieś czytałam, ten zabieg był zamierzony. Patrzyłam na to co kiedyś wydawało się bezpieczne przez pryzmat strachu. Specyficzny klimat, atmosferę tajemniczości tworzą efekty dźwiękowe, za które odpowiedzialny był Dario Marianelli (znany dzięki chociażby V jak Vendetta, Dumie i uprzedzeniu, Annie Kareninie). Moje serce jednak podbił utwór, który co jakiś czas się przewija  - Sarah McLachlan - Answer, ponieważ słuchając go odczuwa się te wszystkie emocje, która gromadziła w sobie Erica, obserwujemy co działo się, przypominamy sobie ujęcia z filmu i wielbimy go z dnia na dzień coraz bardziej..

Czy Odważną polecam? Tak! Uważam, że jest to obraz, który warto zobaczyć i przekonać się, dlaczego większość osób mówi o nim ''dobry'', ''naprawdę polecam'', ''trzyma w napięciu'', ''oglądałem go już 3 razy i obejrzę jeszcze wiele..'' itd. Jestem świadoma, że ma w swoim zwolenników jak i antyfanów, ja należę do tych pierwszych. Bardzo poruszyła mnie historia głównej bohaterki i cała problematyka, bo przecież dzisiaj również zdarzają się tacy potworni ludzie, którym coś nie pasuje i uważają, że mają prawo kogoś zatłuc na śmierć. Nie mają! Obejrzyjcie i zwróćcie uwagę na to, nawet jeśli Wam coś nie przypadnie do gustu, nawet jeśli ten gatunek nie jest Waszym ulubionym. W końcu trzeba próbować nowych rzeczy.. :)
PS. Nie traktuję tego tekstu jako recenzję, bo nie umiem oceniać filmów - nie idzie mi to. Niemniej jednak to moja opinia, mimo że chaotyczna i trochę bez sensu, zawsze jakaś. Odważną polecam. :-)
Ocena 8/10 
Trailer [YOUTUBE]

niedziela, 16 grudnia 2012

Filmowo {10}

Cass się ruszyła no i jest! :)
_____________________________________________________________

Gladiator (2000)
Generał Maximus, jeden z najwybitniejszych dowódców w rzymskiej armii, dowiaduje się, że umierający cesarz Marek Aureliusz chce uczynić go swoim następcą na tronie. Nie podoba się to prawowitemu dziedzicowi Kommodusowi, który postanawia pozbyć się rywala i skazuje go na karę śmierci wraz z cała rodziną. Maximusowi cudem udaje się uciec. Trafia do niewoli, gdzie zostaje wyszkolony na gladiatora. Z walki na walkę zyskuje coraz większą popularność a na jego występy zaczyna przychodzi coraz więcej ludzi. Maximus jako gladiator wraca do Rzymu by pomścić zamordowanie swoich bliskich, ale wie, że jedyną potęgą większą od władzy cesarza jest wola ludu i dlatego by dokonać zemsty, musi stać się największym bohaterem Imperium.

Właśnie skończyłam oglądać i nadal czuję, jakbym siedziała i oglądała, bo przez głowę przelatują mi obrazy z filmu, który jest świetny! Na początku odstraszała mnie liczba nagród jaką Gladiator zdobył i nominacji, ale teraz już rozumiem skąd się one wzięły. Gra aktorska, muzyka, zdjęcia, kostiumy są świetne i w pełni oddają klimat tamtych czasów. Gorąco zachęcam do obejrzenia tych, którzy tego jeszcze nie zrobili. :)
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

 Saga ''Zmierzch'': Przed świtem. Część 2 (2012)
Ostatnia część światowego fenomenu na podstawie książek Stephenie Meyer. Po narodzinach córki Renesmee, rodzina Cullenów postanawia bronić je przed oskarżeniami rodziny Volturi. Twierdzą oni, że przyjście na świat dziecka było niezgodne z ustanowionym przez nich prawem. Edward (Robert Pattinson) i Bella (Kristen Stewart) postanawiają zrzeszyć wampiry z całego świata, aby te broniły ich dziecko przed rodziną Volturi. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie.

Nie należę do osób, które swego czasu miały obsesję na punkcie tej kultowej sagi napisaną przez S. Meyer, a mimo to filmy oglądałam z wielkim entuzjazmem i bardzo polubiłam tę historię i bohaterów. Tak, wiem najpierw czyta się książki. Ale ja ich nadal nie przeczytałam, no oprócz części pierwszej. Na trzy części poszłam do kina - Księżyc w Nowiu, Zaćmienie i ostatnią cz. 2. Te właśnie podobały mi się najbardziej. Przed świtem cz. 2 strasznie mnie zaskoczyła, bo już nie spodziewałam się czegoś wielkiego, a tu proszę. :) Nie wiedziałam co się wydarzy, nie wiedziałam jak zakończy się ta opowieść i wszystko mnie nieustannie zadziwiało. To, według mnie najlepsza zekranizowana część tej serii.
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

 Bitwa pod Wiedniem (2012)
12 września 1683 roku dochodzi do decydującej bitwy między armią Imperium Osmańskiego pod wodzą Wielkiego Wezyra a obrońcami Wiednia. Na pomoc Austriakom przybywa polskie wojsko z Janem III Sobieskim na czele.
Czego się nie robi, aby nie być w szkole na lekcjach? :) Film był nudny jak flaki z olejem (w zasadzie to nie wiem czy są one nudne, ale się tak przyjęło). Przez całość filmu starałam się wyłapać coś ciekawego, co mnie zaskoczy i takim czymś był wilk, więc w trakcie filmu czytałam o co chodzi właśnie z nim i się dowiedziałam. I to było dziwne i sztuczne. Zresztą tutaj wszystko było banalne, proste, sztuczne i dziwne. Przepraszam - jeszcze nudne. Na filmie zarobili chyba dzięki wycieczkom szkolnym, których było mnóstwo.
Ocena 1/10
_____________________________________________________________



Ostatnio zaczęłam oglądać Uśpionych, ale nie dokończyłam więc nie pisałam o nich już. :)
Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/
Filmy oglądam na stronie http://zalukaj.tv - :)
_______________________________________________________

niedziela, 4 listopada 2012

Filmowo {9}

,,Może spróbowalibyśmy być.. ludźmi?'' ♥
_____________________________________________________________

 People like us (2012)
Bohaterem dramatu jest Sam (Chris Pine), który postanawia wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych ojca. Tam nieoczekiwanie dowiaduje się o istnieniu przyrodniego rodzeństwa. Po ogłoszeniu testamentu, zobowiązany zostaje do przekazania 150 tysięcy dolarów uzależnionej od alkoholu siostrze (Elizabeth Banks). Wbrew woli matki (Michelle Pfeiffer) młody mężczyzna nie zdradzając kim naprawdę jest, postanawia odwiedzić krewną.
Nie wiem skąd dowiedziałam się o filmie, bo nie mogę sobie przypomnieć. W każdym bądź razie dziś natchnęło mnie coś, aby obejrzeć kilka i właśnie na pierwszy wybrałam People like us, który na początku wydał mi się dość dziwny, ale dałam mu szansę i nie żałuję, ponieważ miło spędziłam czas. To dramat, w którym zostały przedstawione ważne wartości - jak rodzina, miłość, przyjaźń i wybaczanie drugiemu człowiekowi. Poza tym świetna muzyka, a przede wszystkim kawałek na koniec filmu. Polecam.
Ocena 9/10
_____________________________________________________________

 Like Crazy (2011)
Anna (Felicity Jones) jest młodą Brytyjką, która w ramach wymiany studenckiej przyjeżdża do Los Angeles. W koledżu poznaje Jacoba (Anton Yelchin). Ich znajomość szybko przeradza się w zażyłe uczucie. Zdawać by się mogło, że nic nie jest w stanie zakłócić ich szczęścia, jednak nieuchronnie nastaje dzień, w którym wiza Anny wygasa. Mimo tego, dziewczyna postanawia spędzić z ukochanym jeszcze kilka dni. Na pożegnanie obiecują sobie, że niebawem się zobaczą. Żadne z nich jednak nie podejrzewa, że pogwałcenie przepisów prawnych uniemożliwi Annie powrót do Stanów Zjednoczonych... 
Like Crazy postanowiłam obejrzeć po przeczytaniu recenzji u Futbolowej, którą zachęcam przeczytać. :) Film opowiada o prawdziwej miłości, przeszkodach, na które napotykają się bohaterowie filmu. W filmie oczarowała mnie muzyka, zdjęcia, gra aktorska i sposób przedstawienia historii, który ujmuje swą prostotą i subtelnością. Na koniec dodam, że strasznie intryguje mnie końcowa scena (jak chyba każdego). :)
Ocena 9/10
_____________________________________________________________

 Oświadczyny po irlandzku (2010)
Amerykanka Anna (Amy Adams) ma zamiar dotrzeć do Dublina, aby w "Leap Day" czyli 29 lutego oświadczyć się swojemu chłopakowi. Zgodnie z irlandzką tradycją, jeśli tego dnia kobiety oświadczą się swoim wybrańcom, muszą oni powiedzieć "tak". Niestety pogoda krzyżuje jej plany. Anna jest jednak zdeterminowana, aby dotrzeć do swojego chłopaka z oświadczynami, zanim skończy się dzień, nawet jeśli musi w tym celu przeprawić się przez pół kraju. Pomaga jej w tym poznany właściciel gospody Declan (Matthew Goode). 

Oświadczyny po irlandzku miałam w planach obejrzeć od dawna i za każdym razem mówiłam sobie, że następnym razem w końcu zobaczę ten film. I tak ''następnym razem'' trwało prawie rok i dziś się udało. I nie mogę uwierzyć w to, że tak długo przekładałam, bo film jest wręcz genialny. Od dawna się tak nie ubawiłam! Właściwie to nie mogłam przestać się śmiać i nieustannie ktoś przychodził do mojego pokoju z pytaniem ''czy się dobrze czuję'' =) Poza tym oczarowały mnie widoki i gdybym mogła, na pewno z chęcią pojechałabym tam, aby zobaczyć to idealne miejsce. *.* Podobała mi się gra aktorska, muzyka, zdjęcia - chyba wszystko. Mogłam zauważyć jak zmieniają się bohaterowie w ciągu zaledwie kilku dni i ta przemiana ich była świetna :D Polecam!
Ocena 9/10
_____________________________________________________________

 Miasteczko Halloween (1993)
Film animowany, którego akcja toczy się w mieście strachów i upiorów. Mieszkańcy (kukiełki) hucznie obchodzą swe święto. Mistrz ceremonii wyrusza na nocną przechadzkę, i przypadkowo trafia do normalnego świata, w którym obchodzi się Boże Narodzenie. Postanawia przygotować dla ludzi swą własną wersję Gwiazdki i porywa Świętego Mikołaja.
Film powinnam raczej obejrzeć podczas świąt Bożego Narodzenia, chociaż z drugiej strony sama nie wiem. :D Na pewno większość z Was oglądała go (ja jak zwykle nie, bo tv nie oglądam). Film ma dość sporo lat, ale ma swój urok i na pewno obejrzę go jeszcze nie raz. =)
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/
Filmy oglądam na stronie http://zalukaj.tv - :)
_______________________________________________________

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Filmowo {6}

Wiem, że filmowo zawsze publikowałam w niedzielę, ale wczoraj pojawiła się recenzja i dlatego dzisiaj (w końcu!) pokażę Wam to co ostatnio oglądałam. :)
_____________________________________________________________

Igrzyska Śmierci (2012) 
Katniss pochodzi z Dwunastego Dystryktu, jednego z najbiedniejszych regionów w państwie Panem. Kiedy jej młodsza siostra zostaje wylosowana do udziału w Głodowych Igrzyskach, corocznym turnieju organizowanym przez bezwzględne władze, Katniss zgłasza się by zająć jej miejsce. Musi opuścić nie tylko rodzinę, której jest żywicielką, ale i Gale’a, który zdaje się być kimś więcej niż przyjacielem. Aby ich jeszcze zobaczyć, musi zwyciężyć w transmitowanych przez telewizję Igrzyskach. Przeżyć może tylko jeden uczestnik. Pochodzący z biednego dystryktu i nie szkoleni w walce Katniss i chłopak Peeta, w oczach widzów skazani są na porażkę...
Film o którym chyba każdy z nas słyszał, został zekranizowany na podstawie książek S. Collins. Bardzo podobała mi się charakteryzacja bohaterów i aktorzy wcielający w poszczególne role. Film trzyma w napięciu, nie dłuży się. Ogółem jest dobry, chociaż non stop miałam problem z tym ze wszystko porównywałam z książką i wiele rzeczy mi się przez to nie podobało.
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

  LOL (2012)
Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Lolę (Miley Cyrus) zostawia chłopak. Nie tracąc czasu, dziewczyna angażuje się w związek z jego najlepszym przyjacielem. Lola zaczyna mieć coraz większe problemy, eksperymentuje z narkotykami, pociąga ją seks, jednocześnie nie może porozumieć się z samotnie wychowującą ją matką, Anne (Demi Moore).
 LOL nie jest zły, oceniłabym go jako dobry. Wciąga i nie da się nudzić podczas oglądania, chociaż można mieć wrażenie że jest chwilami trochę bez sensu. Przedstawia życiowe problemy, z którymi większość osób miała/ma do czynienia. Przyjemny i lekki.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________

 Królewna Śnieżka i Łowca (2012)
Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła zła królowa, która poleciła swemu myśliwemu zgładzić jedyną niewiastę piękniejszą od niej samej. Nie spodziewała się jednak, że podwładny sprzeciwi się jej rozkazom i zamiast zabić Królewnę Śnieżkę… nauczy ją sztuki wojny. Niezwykłe nowe wcielenie legendarnej baśni autorstwa Joe Rotha. Jedna z najbardziej oczekiwanych premier roku.
Po Królewnie Śnieżce i Łowcy spodziewałam się naprawdę wiele i po obejrzeniu czuję się trochę zawiedziona i oszukana. Kristen Stewart strzela non stop podobne minki, a jej zachowanie jest podobne do tego ze Zmierzchu. Podobała mi się rola Ravenny i mroczny klimat. Film wciąga, ale nie jest tak świetny na jakiego go wszyscy promowali.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________

 Titanic (1997)
W słoneczny, kwietniowy dzień w 1912 roku, na angielskim wybrzeżu arystokratyczna rodzina wraz z 17-letnią Rose (Kate Winslet) wchodzi na pokład Titanica, udając się w podróż do Stanów Zjednoczonych. Pół godziny później grający w pokera w tanim, portowym barze 23-letni Jack Dawson (Leonardo DiCaprio) wygrywa szczęśliwym trafem bilet III klasy na rejs Titanicem. W ostatniej chwili przed wypłynięciem statku wbiega na jego pokład. Tak zaczyna się wielka historia miłosna, która miała odmienić życie pięknej, bogatej, lecz nieszczęśliwej Rose oraz biednego, nie mającego nic prócz talentu malarskiego Jacka.
Titanica nie trzeba nikomu chyba przedstawiać. Chciałam przypomnieć sobie ten film, bo ostatnio oglądałam go naprawdę bardzo dawno temu i nadal go uwielbiam.
Ocena 10/10
_____________________________________________________________

 Pamiętnik (2004)
Starszy człowiek przychodzi do domu opieki, by samotnej kobiecie czytać historię z pamiętnika: para przyjaciół z dzieciństwa (McAdams i Gosling) zostaje rozdzielona przez wydarzenia II Wojny Światowej. Po latach udaje im się jednak spotkać. Kim jest starszy człowiek, kto napisał pamiętnik i w jaki sposób historia w nim opowiedziana łączy się z losami głównych bohaterów filmu?
Piękny film, który potrafi wzruszyć do łez swoją historią zapadającą na długo w pamięci. Oglądałam go już drugi raz i na pewno nie ostatni.
Ocena 10/10 
_____________________________________________________________ 
Na dniach pojawi się więcej słów o filmie Step Up 4.
Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/
Filmy oglądam na stronie http://zalukaj.tv - :)