poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Filmowo {6}

Wiem, że filmowo zawsze publikowałam w niedzielę, ale wczoraj pojawiła się recenzja i dlatego dzisiaj (w końcu!) pokażę Wam to co ostatnio oglądałam. :)
_____________________________________________________________

Igrzyska Śmierci (2012) 
Katniss pochodzi z Dwunastego Dystryktu, jednego z najbiedniejszych regionów w państwie Panem. Kiedy jej młodsza siostra zostaje wylosowana do udziału w Głodowych Igrzyskach, corocznym turnieju organizowanym przez bezwzględne władze, Katniss zgłasza się by zająć jej miejsce. Musi opuścić nie tylko rodzinę, której jest żywicielką, ale i Gale’a, który zdaje się być kimś więcej niż przyjacielem. Aby ich jeszcze zobaczyć, musi zwyciężyć w transmitowanych przez telewizję Igrzyskach. Przeżyć może tylko jeden uczestnik. Pochodzący z biednego dystryktu i nie szkoleni w walce Katniss i chłopak Peeta, w oczach widzów skazani są na porażkę...
Film o którym chyba każdy z nas słyszał, został zekranizowany na podstawie książek S. Collins. Bardzo podobała mi się charakteryzacja bohaterów i aktorzy wcielający w poszczególne role. Film trzyma w napięciu, nie dłuży się. Ogółem jest dobry, chociaż non stop miałam problem z tym ze wszystko porównywałam z książką i wiele rzeczy mi się przez to nie podobało.
Ocena 8/10
_____________________________________________________________

  LOL (2012)
Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Lolę (Miley Cyrus) zostawia chłopak. Nie tracąc czasu, dziewczyna angażuje się w związek z jego najlepszym przyjacielem. Lola zaczyna mieć coraz większe problemy, eksperymentuje z narkotykami, pociąga ją seks, jednocześnie nie może porozumieć się z samotnie wychowującą ją matką, Anne (Demi Moore).
 LOL nie jest zły, oceniłabym go jako dobry. Wciąga i nie da się nudzić podczas oglądania, chociaż można mieć wrażenie że jest chwilami trochę bez sensu. Przedstawia życiowe problemy, z którymi większość osób miała/ma do czynienia. Przyjemny i lekki.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________

 Królewna Śnieżka i Łowca (2012)
Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła zła królowa, która poleciła swemu myśliwemu zgładzić jedyną niewiastę piękniejszą od niej samej. Nie spodziewała się jednak, że podwładny sprzeciwi się jej rozkazom i zamiast zabić Królewnę Śnieżkę… nauczy ją sztuki wojny. Niezwykłe nowe wcielenie legendarnej baśni autorstwa Joe Rotha. Jedna z najbardziej oczekiwanych premier roku.
Po Królewnie Śnieżce i Łowcy spodziewałam się naprawdę wiele i po obejrzeniu czuję się trochę zawiedziona i oszukana. Kristen Stewart strzela non stop podobne minki, a jej zachowanie jest podobne do tego ze Zmierzchu. Podobała mi się rola Ravenny i mroczny klimat. Film wciąga, ale nie jest tak świetny na jakiego go wszyscy promowali.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________

 Titanic (1997)
W słoneczny, kwietniowy dzień w 1912 roku, na angielskim wybrzeżu arystokratyczna rodzina wraz z 17-letnią Rose (Kate Winslet) wchodzi na pokład Titanica, udając się w podróż do Stanów Zjednoczonych. Pół godziny później grający w pokera w tanim, portowym barze 23-letni Jack Dawson (Leonardo DiCaprio) wygrywa szczęśliwym trafem bilet III klasy na rejs Titanicem. W ostatniej chwili przed wypłynięciem statku wbiega na jego pokład. Tak zaczyna się wielka historia miłosna, która miała odmienić życie pięknej, bogatej, lecz nieszczęśliwej Rose oraz biednego, nie mającego nic prócz talentu malarskiego Jacka.
Titanica nie trzeba nikomu chyba przedstawiać. Chciałam przypomnieć sobie ten film, bo ostatnio oglądałam go naprawdę bardzo dawno temu i nadal go uwielbiam.
Ocena 10/10
_____________________________________________________________

 Pamiętnik (2004)
Starszy człowiek przychodzi do domu opieki, by samotnej kobiecie czytać historię z pamiętnika: para przyjaciół z dzieciństwa (McAdams i Gosling) zostaje rozdzielona przez wydarzenia II Wojny Światowej. Po latach udaje im się jednak spotkać. Kim jest starszy człowiek, kto napisał pamiętnik i w jaki sposób historia w nim opowiedziana łączy się z losami głównych bohaterów filmu?
Piękny film, który potrafi wzruszyć do łez swoją historią zapadającą na długo w pamięci. Oglądałam go już drugi raz i na pewno nie ostatni.
Ocena 10/10 
_____________________________________________________________ 
Na dniach pojawi się więcej słów o filmie Step Up 4.
Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/
Filmy oglądam na stronie http://zalukaj.tv - :)

niedziela, 5 sierpnia 2012

Bogini oceanu - Phyllis Christine Cast


Tytuł oryginału: Goddess of the Sea
Seria/cykl wydawniczy: Wezwanie bogini, tom I
Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: czerwiec 2011
Książka dostępna tutaj: .klik.
„Czyż nie tym właśnie jest kobieta: magicznym połączeniem różnic?”

Christine Canady (nazywana przez znajomych również CC) w dniu, w którym kończy dwadzieścia pięć lat wypowiada zaklęcie do Matki Ziemi z myślą o tym, aby jej życie zmieniło się na lepsze, ciekawsze i beztroskie. Nie wie jednak, że wypowiedziane przez nią słowa mogą mieć w sobie coś z magii i naprawdę się spełnić. CC jako sierżant amerykańskich sił powietrznych musi udać się do Arabii Saudyjskiej samolotem, który rozbije się na oceanem. Od tej pory życie dziewczyny zmienia się diametralnie, ponieważ dokonuje ważnego wyboru i postanawia zamienić się ciałami z nieznajomą. W taki sposób CC staje się mityczną syreną o imieniu Undine i sądzi, że będzie szczęśliwa. Tak jednak nie jest, bo w wodach ktoś chce ją mieć tylko dla siebie, aby móc nią rządzić, a ona tego nie chce. Tym razem znowu ratuje ją Gaja, która zamienia Christine ponownie w kobietę. Bohaterka będzie musiała znaleźć kogoś kto pomoże jej w czymś, a to okaże się bardzo uciążliwe, kiedy wie że woda i ktoś ją woła i pragnie...

Sięgając po Boginię oceanu wiedziałam właściwie czego mogę się spodziewać, ponieważ doskonale znam Dom Nocy, który nie jest ambitnym cyklem, ale mam do niego sentyment i sięgam po kolejne części, starając się nie zwracać uwagi na denerwujących bohaterów czy ich dziwne zachowania. Tamtą serię przeznaczoną dla młodzieży pisze z córką, a Wezwanie bogini jak się okazuje jest przeznaczone dla trochę starszych czytelników i na pewno jest lepsze pod względem kunsztu autorki, ale czy ciekawsze i bardziej wciągające? Nie powiedziałabym.

P. C. Cast pisze prostym i swobodnym językiem, mimo tego podczas czytania odniosłam wrażenie, że dialogi między postaciami są niekiedy sztuczne, a zachowanie wyprane z emocji. Na szczęście to zdarzało się rzadko, bo jeśli tak byłoby przez całą powieść, dałabym jej najniższą ocenę z możliwych. 

Narracja obserwatora wszechwiedzącego pozwala nam dostrzec najmniejsze szczegóły i też dzięki niej poznajemy wydarzenia oczami CC i Dylana, którzy poznają się w świecie Lira, boga mórz i oceanów. Christine poznajemy jako nieco zakręcona kobietę, która rozmawia z telefonem, a pod wpływem licznych zmian w życiu zmienia się nie tylko na piękniejszą, ale też bardziej odważną osobę, która będzie znała swoją wartość, umiała kochać i podejmowała bardzo ważne decyzje. Dylan od dziecka żyje w wodach i bawił się z Undine, ale kiedy poznał CC wszystko się zmieniło. Pokazał swoją odwagę i udowodnił, że nigdy się nie podda, a jego obietnice będą zawsze dotrzymywane.. To właśnie jego najbardziej polubiłam, właściwie nie ma się czemu dziwić skoro jest strasznie przystojny i romantyczny.

Pisząc o Bogini oceanu nie można nie wspomnieć o magii, która właściwie zapoczątkowała zmiany w życiu Christine. Przyczyną tego jest Gaja, Matka Ziemi, do której zwróciła się główna bohaterka w noc swoich dwudziestych piątych urodzin. W książce przybierała kilka postaci, każda z nich wywierała silne emocje na czytelniku, ponieważ opisy jej wyglądu zapierały dech w piersiach. Co można o niej powiedzieć? Na pewno jest miła, przyjacielska, pomocna i ważna. Jeśli piszę o magii, wspomnę również o bogu mórz - Lirze, który jest potężny i surowy, a właśnie fragment z jego udziałem należał do tych najbardziej dynamicznych.

Powieść ta niestety nie charakteryzuje się wartką akcją, dlatego jeśli po tej książce się tego spodziewacie, to się po prostu zawiedziecie, ponieważ dopiero pod koniec następuje punkt kulminacyjny i tam się naprawdę coś dzieje. Bogini oceanu wciąga, ale nie tak bardzo, że nie można odłożyć książki na bok. Świat przedstawiony przez P. C. Cast jest oryginalny, a dzięki magii autorka nie pozwala czytelnikowi oderwać oczu od opisów syren, czy tajemnych zakamarków w wodzie. Według mnie, gdyby cała historia została przedstawiona właśnie w świecie Lira, wszystko byłoby ciekawsze i bardziej barwne, bajeczne. Wracanie do wody i skradanie się robiło odwrotne wrażenie od zamierzonego, gdyż było dziecinne, a co za tym idzie naiwne. Niemniej jednak, uważam że Bogini oceanu to powieść warta poznania ze względu na nietuzinkowość zarówno bohaterów jak i całego świata stworzonego przez pisarkę. Fanom autorki, jak i osobom, które styczności z nią wcześniej nie miały - serdecznie polecam, bo to dopiero I tom z IV planowanych z serii Wezwanie bogini.


Moja ocena 4+/6 , 7/10
Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie Grupie Wydawniczej Publicat!

Tak mi się skojarzyło z Boginią oceanu:):