Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeaniene Frost. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeaniene Frost. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

W grobie - Jeaniene Frost

„- Parszywe bydlę – powiedziała głośno, kiedy niemal już zniknęliśmy jej z oczu. W odpowiedzi Bones prychnął, nie zwalniając nawet kroku. - Ciebie również, Justino, miło znów widzieć.”

Do wampirów mogę wracać zawsze - przynajmniej do tych, których lubię. Tak się składa, że bohaterów serii Nocna Łowczyni Jeaniene Frost darzę szczególną sympatią i tylko kwestią czasu było sięgnięcie po trzeci tom. Trochę ta kwestia czasu się przedłużyła (bo do prawie dwóch lat), ale kiedy już po nią sięgnęłam - nie mogłam się oderwać. Odebrałam ją co prawda trochę gorzej niż poprzednie części, ale o tym napiszę dalej.

Półwampirzyca Cat Crawfield wraz ze swoim kochankiem, Bonesem, zabija złych nieumarłych, by chronić śmiertelników. Wszystko powinno iść dobrze, ale pomimo przebrań, by ukryć swoją prawdziwą tożsamość, ktoś w końcu ją rozpoznaje. A to nie może skończyć się dobrze. Na domiar złego stara znajoma Bonesa pragnie tylko jednego - aby wampir wylądował w grobie. Do osiągnięcia swojego celu jest zdolna zrobić wszystko, a na to Cat za wszelką cenę nie może jej pozwolić. Półwampirzycy sztuczki, których nauczyła się w pracy nie pomogą, musi wymyślić nowy plan. W innym wypadku to nie tyko jej kochanek zostanie pogrzebany...

Drugi tom Nocnej Łowczyni podniósł poziom serii, dlatego też od kolejnego, W grobie, oczekiwałam dość sporo. Nadal uważam, że jest świetnym i oryginalnym cyklem, ale... Znowu wkurzała mnie główna bohaterka (powrót do części pierwszej), której wszystko się udawało zbyt łatwo, a jej złośliwy charakterek tak nie do końca się sprawdził. Przez jej zachowanie dużo wydarzeń dało się przewidzieć, a nie lubię, gdy autorka nie potrafi mnie przez całą książkę czymś zaskakiwać. Był tutaj taki jeden fragment, przy którym miałam ochotę powiedzieć głośno WOW, ale to nie zmienia faktu, że Frost trochę na tym polu zawiodła.

Pomimo tych dwóch minusów W grobie czyta się naprawdę dobrze. Już od samego początku zostajemy wciągnięci do świata dobrych i złych wampirów, półwampirów i śmiertelników. Autorka nie przedłuża niepotrzebnymi opisami i nie przypomina raczej tego, co wydarzyło się wcześniej, bo można tego domyślić się po bieżących wydarzeniach. Dzięki temu nie da się oderwać od lektury, a kiedy już trzeba to zrobić, ma się ochotę zabrać ją ze sobą w każde miejsce - przecież można iść po schodach i czytać, nie? Całkiem normalne.

Najbardziej jednak podobało mi się to, że Frost opowiadaną historią potrafiła wywołać u mnie prawdziwe emocje. Zaangażowała w życie bohaterów, którzy nie byli dla mnie obojętni. Mogłam się śmiać, wkurzać, rozpaczać, uśmiechać do siebie czy smucić - nie zawsze udaje się autorom przekazać takie uczucia, dlatego bardzo się cieszę, że to akurat w tej książce się powiodło. Na odbiór lektury wpłynął też prosty i zrozumiały język, który idealnie obrazuje główne postaci i sposób ich życia.

Muszę przyznać, że kiedyś nie chciałam czytać tej serii. Teraz nie umiem sobie wyobrazić nawet tego, jak mogłam tego nie chcieć, przecież jest jedną z tych najfajniejszych i najciekawszych. Ma przezabawne dialogi, a pewne fragmenty mogę czytać mnóstwo razy i nadal się z nich śmiać. W grobie jest nadal świetne, chociaż patrząc na wszystkie trzy wydane w Polsce, to właśnie ten tom jest najgorszy. Co nie oznacza, że słaby, bo w końcu 5/6 to ocena dość wysoka. 
Ocena 5/6

środa, 19 września 2012

Jedną nogą w grobie - Jeaniene Frost


Tytuł oryginału: One Foot in the Grave
Seria/cykl wydawniczy: Nocna Łowczyni tom 2
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: październik 2011 
„Zemsta jest najbardziej pustą z emocji.”

Kiedy kilka miesięcy temu skończyłam czytać pierwszą część Nocnej Łowczyni, nie mogłam doczekać się momentu, w którym sięgnę po drugi tom. Jednak miałam też pewne obawy, ponieważ autorka mogła gorzej napisać kontynuację czy ją po prostu zepsuć i zniechęcić mnie do swojej twórczości. Mimo to, gdy zaczęłam czytać, przepadłam i nie mogłam odłożyć pozycji na półkę. Historia się powtarza, bo to miało też miejsce, gdy czytałam W pół drogi do grobu. 

Cat Crawfield jak pamiętacie jest półwampirzycą, a teraz jako agentka specjalna pracuje dla rządu i zabija złych nieumarłych. Odeszła kilka lat temu od Bonesa, swojego seksownego i niebezpiecznego kochanka, który nauczył ją wielu przydatnych umiejętności. To właśnie z nich nadal korzysta w swojej nowej pracy, jednak kiedy staje się celem płatnych zabójców uświadamia sobie, że pomóc jej może ten, którego porzuciła. Jego pojawienie się wywołało u niej wiele skrajnych emocji, z którymi trudno jest jej walczyć. Dlatego mimo ważnego zadania, od którego zależy jej życie nie może traktować Bonesa jak powietrze, gdyż tak naprawdę w głębi serca... Wie też, że wampir nie pozwoli jej drugi raz odejść.

„Nazwałeś ją Kotkiem? I pozwoliła ci? Trzy dni spędziłem w śpiączce, kiedy tak do niej powiedziałem! A moje jaja nigdy nie doszły do siebie po tym, jak kopniakiem wbiła mi je w kręgosłup!”

Co mogę napisać po przeczytaniu tej powieści? Jest genialna i strasznie wciągająca! Czyta się ją błyskawicznie, dzięki szybko mknącej akcji. Autorka zaserwowała nam wiele niespodziewanych zwrotów akcji, przez które wiele razy dostawałam szału i nie mogłam uwierzyć w to, co czytam. Historia wywołuje nieustannie niekontrolowane napady śmiechu i rumieńce pojawiające się na policzkach. Jak widzicie moje obawy okazały się bezpodstawne, ponieważ pisarka napisała świetną kontynuację i dzięki temu serię pokochałam jeszcze bardziej.

Narracja tak jak w części pierwszej jest pierwszoosobowa, z punktu widzenia Cat i dzięki takiemu zabiegowi możemy lepiej poznać jej tok rozumowania, myśli, czy uczucia do innych. Uważam, że przedstawienie historii oczami głównej bohaterki w tym przypadku jest ciekawym pomysłem, ponieważ postać ta jest bardzo kreatywna, szczera i pełna emocji. Dzięki temu czytanie sprawia ogromną radość, a przede wszystkim coraz bardziej angażujemy się w losy bohaterów, którzy stają się nam bliżsi. Oczywiście gdyby była taka możliwość z chęcią przeczytałabym tę powieść z perspektywy Bonesa, ponieważ jestem ciekawa jego tajemniczej strony i tego co świta mu w głowie.

„- Ty! Ty!
- Miło cię znowu widzieć, Justyno – powiedział Bones z diabolicznym uśmiechem. – Bardzo ci dobrze w tym kolorze.
- Ty brudna bestio! – ryknęła matka. – Każdej nocy modliłam się, żebyś zdechł i gnił w piekle!
- Mamo! – Najwyraźniej jej serce ani odrobinę nie zmiękło przez te lata.
Bones wzruszył ramionami.
- Powinnaś się modlić trochę głośniej. Najwyraźniej Wszechmogący cię nie usłyszał.”

W poprzednim tomie miałam pewne zastrzeżenia do głównej bohaterki, która wydawała mi się aż za bardzo waleczna i robiąca nieustannie co tylko jej się podoba nie patrząc na innych. Tam miałam wrażenie sztuczności i nie podobało mi się to. Tutaj jednak to się zmieniło, gdyż zachowanie Cat jest całkowicie naturalne, pasujące do niej i nic nie jest przesadzone. Główna postać dorosła, stała się bardziej ostrożna i dzięki temu polubiłam ją. Warto też wspomnieć o jej kochanku, który nadal zaskakuje i budzi duże wrażenie, zarówno swoim wyglądem, czynami jak i wypowiedziami. Jeaniene Frost przedstawiła nam również wiele nowych, wyrazistych postaci, takich jak: Tate, Juan, Belinda, Anette, dzięki którym fabuła stała się ciekawsza i bardziej barwna.

Podsumowując, uważam że Jedną nogą w grobie jest niesamowicie wciągającą kontynuacją z serii Nocna Łowczyni, po którą warto sięgnąć. Osoby, które nie miały styczności z autorką zachęcam do przeczytania pierwszego tomu W pół drogi do grobu, ponieważ jestem pewna że zakochacie się w świecie stworzonym przez Jeaniene Frost. Ja osobiście dobrze bawiłam się przy tej lekturze i z pewnością zapoznam się z częścią trzecią - W grobie. Polecam gorąco!!
Moja ocena 6/6, 10/10
Za książkę dziękuję serdecznie księgarni Gandalf! Tam też możecie nabyć tę pozycję, wystarczy kliknąć w baner! :)

Seria Nocna Łowczyni:
W pół drogi do grobu | Jedną nogą w grobie | W grobie

sobota, 23 czerwca 2012

W pół drogi do grobu - Jeaniene Frost


Tytuł oryginału: Halfway to the Grave
Seria/cykl wydawniczy: Nocna Łowczyni tom 1
Wydawnictwo: MAG
Data wydania:wrzesień 2011

„- Winston Gallagher! - zawołała głośno, dodatkowo stukając w zimny nagrobek. - Wyłaź.”

 Catherine Crawfield to dwudziestodwuletnia kobieta, o której życiu nie można powiedzieć, że jest do końca normalne. Jej matkę zgwałcił wampir, w wyniku czego została poczęta ona. Dlatego też jest pół-człowiekiem, pół-wampirem. Teraz, dokonując zemsty, poluje na nie i je zabija. Wszystko przebiega bez zakłóceń, do czasu, gdy na swojej drodze spotyka Bonesa. Jej życie od chwili, w której ją schwytał, zmienia się diametralnie - zostaje zmuszona do współpracy, która polega na trenowaniu, aż dorówna mu umiejętnościami walki. Dziwi ją jedynie fakt, że nie zabił jej od razu - ale jak się okazuje miał ku temu powód.

Sięgając po tę książkę, nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wcześniej, w Internecie pojawiało się wiele recenzji, w których raczej książka ta oceniana była wysoko. Również cytaty, które czytałam, wywołały u mnie niemałą ciekawość. Mogłam jedynie przypuszczać, że historia porwie mnie już po kilku stronach, albo zniechęci i jej nie przeczytam. Okazało się, że to (na szczęście!) ta pierwsza opcja.

Historia przedstawiona jest z punktu widzenia Cat, dzięki czemu mamy możliwość poznać jej myśli, uczucia do innych i zdanie na temat otaczającego ją świata. To właśnie ona wprowadzi nas w realia wampirów i zabójstw, a później dołącza do niej Bones. Kiedy ten zabójczo przystojny facet wkracza w życie bohaterki, sprawy przybierają dużo szybszy obrót, a czytelnik nie może oderwać się od lektury. Jeaniene Frost stworzyła niezwykle ciekawą powieść z nietuzinkowymi bohaterami, którzy mogą nas rozśmieszyć do łez, albo przerazić na śmierć. Co wybieracie?

Catherine Crawfield wydawała mi się na początku najfajniejszą postacią kobiecą, z jaką kiedykolwiek się spotkałam. Nie lgnęła do wampirów jak każda inna, a je zabijała. Rzucała mięsem jak popadnie i robiła co jej się podobało. Była wredna dla Bonesa i nie miała przyjaciół. Jednak później Cat zaczęła mnie denerwować swą walecznością i tym, jaka to z niej odważna kobieta - na każdym kroku chciała każdemu dowalić, a najlepiej zabić. Bones z kolei, zaskoczył mnie i to bardzo pozytywnie. Nie uległ naszej ,,tygrysicy'', non stop karał ją za niezrobienie czegoś dobrze, a później pokazał na czym tak naprawdę mu zależy i nie jest taki, jak większość wampirów. Autorka przedstawiła tę parę w oryginalny sposób, ponieważ role troszkę się tutaj pozmieniały.

W pół drogi do grobu to niezwykła, błyskotliwa i wciągająca powieść, przedstawiająca całkiem inny świat niż ten, który znamy. Historia zaskakuje na każdym kroku, często nie można uwierzyć w to, co przed chwilą się przeczytało i non stop chce się więcej i więcej. Autorka nie daje czytelnikom nawet chwili wytchnienia. Książkę będę wspominać z ogromnym uśmiechem na twarzy, a tymczasem czas zacząć szukać II tomu - Jedną nogą w grobie. Mogę tylko się domyślać, że Cat jest w niezłych tarapatach. Polecam!

Ulubiony cytat z książki:
 „- Chcę, żebyś mi coś obiecała. Obiecaj mi, że nie zaczniesz znów uciekać. - Uciekać? – Dlaczego miałabym to zrobić? Nie spałam ostatnio zbyt dużo i zdecydowanie nie miałam ochoty na bieganie. Wtedy do mnie dotarło, co miał na myśli. Po dotarciu do domu zaczęłabym wypierać się związku z nim, wiedziałam o tym. On musiał również zdawać sobie z tego sprawę. Teraz jednak jedyna twarz jaką miałam przed oczami była jego. - Nie, jestem zbyt zmęczona by biec, a ty jesteś za szybki. Tylko byś mnie złapał. - Właśnie, słonko. – Jego głos był miękki, lecz wibrujący. – Ucieknij ode mnie, a będę cię gonił. I znajdę cię.”
Moja ocena 5+/6, 9,5/10
Trailer: