Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o blogu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o blogu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 maja 2015

Halo, żyję!

Nigdy nie pomyślałabym, że po czterech miesiącach nie pisania będę w stanie pojawić się z powrotem właściwie bez problemu. W przypadku poprzednich blogów - nie wracałam w ogóle. Bo, wiecie. Tej przerwy nie planowałam. Przecież nawet nie napisałam Wam: ''nie będzie mnie tu jakiś czas''. Samo to tak wyszło. Nie to, że jakoś specjalnie zakuwałam do matury, czy znalazłam sobie ciekawsze zajęcia i blog przestał mnie w jakiś sposób obchodzić. Nic z tych rzeczy!

Co jakiś czas włączał mi się w głowie jakiś dziwny głosik, który mówił: Ej! Na NP nic się samo nie napisze. Ale niezbyt się tym przejmowałam. Nawet nie wiedziałabym o czym pisać - gdybym powiedziała, ile przeczytałam w tym roku książek, to większość z Was złapałaby się za głowę. Przyznaję się, że czytanie przestało być super. Lektury czytałam z ogromnym bólem, a na półkę z książkami nie mogłam się patrzeć. No bywa, nie? Zaczęło być dziwnie, kiedy ludzie z mojego otoczenia zaczęli mi wypominać, że nie piszę. Wiedziałam, że powrócę do pisania, ale musiałam poczekać na moment, kiedy naprawdę będę chciała to dalej robić.

No i chyba nadszedł. Stęskniłam się za pisaniem normalnych tekstów, pseudo recenzji i odwiedzaniem blogów. Wypracowania, polski i matura wychodzą mi uszami po tych kilku miesiącach i cieszę się, że to już prawie koniec. Pierwsze co zrobiłam po ustnym polskim, to sięgnięcie po normalną (czyt. nie lekturę) książkę. O wiedźmie, aniołach, wampirach, wilkołakach, diabłach i innych takich. I cholera, to było tak samo fajne jak dostanie nowej zabawki, kiedy jest się małym dzieckiem. Na pewno więcej o niej napiszę, bo to w końcu Dora, więc wypada :).

Przez ten czas nie byłam na bieżąco ze wszystkim co związane z blogosferą. Najczęściej dowiadywałam się o różnych rzeczach od innych albo zauważyłam coś na fejsie. Trochę się chyba pozmieniało, co? Część z Was przeszła na własne domeny, poszerzyła tematyki blogów i wiele innych. Staram się nadrabiać! Super, że wszyscy idą naprzód. Niebiańskie Pióro za kilka dni będzie miało 4 rocznicę i kurczę, szybko to wszystko mija. Nie wiem jak będzie wyglądała przyszłość bloga, ale mam nadzieję, że jakaś będzie.

A tak w ogóle, to chciałam tylko napisać, że żyję, mam się całkiem dobrze. I fajnie, jeśli o NP nie zapomnieliście.
Do napisania!

niedziela, 22 grudnia 2013

Spóźnione rozwiązanie konkursu i trochę mojego gadania

Hej! Miałam już nie dodawać wyników konkursu na blogu, ale może nie wszyscy zobaczyli, że podałam w komentarzu informację o wynikach na facebooku NP.  Nie mogłam dodać przez ostatnie kilka dni nic na bloga, a z zalogowaniem też miałam problem. W końcu się udało, więc:

Spośród wszystkich zgłoszeń, miałam wylosować jedną osobę i jest nią Rafał z bloga http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/ . Musicie uwierzyć mi na słowo, że wylosowany został jeden z jego numerków. Dziękuję wszystkim za zgłoszenie, już za kilka dni następny konkurs! I gratuluję. :) 

Muszę się też przyznać do tego, że w grudniu nie przeczytałam jeszcze żadnej książki - dlatego nie ma w ogóle recenzji. Przez te wszystkie dni męczyłam i nadal męczę Lalkę (nawet Buszujący w zbożu bardziej mi się podobał... :/). Zaczęłam też Marinę i powinnam ją skończyć w czasie świąt. Właśnie podczas nich mam zamiar przeczytać kilka książek, ale nie wiem czy będę miała dostęp do internetu, żeby dodać jakąś recenzję. 

W razie jakbym miała na blogu się już nie pojawić, to życzę Wam Wesołych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Oraz przypominam o postach z poprzedniego roku powiązanych ze świętami: Świąteczne filmowo & Muzyka na święta.

Pozdrawiam cieplutko.
Cassiel

piątek, 8 listopada 2013

Wrzesień i październik w skrócie - podsumowanie

Dzień dobry! Pomyślałam sobie, że lepiej zrobić podsumowanie z co najmniej dwóch miesięcy i może wtedy nie będzie wcale takie nudne. Pomyślałam też, że zrobię je trochę później po tych wszystkich innych - co szczerze mówiąc bardziej mi odpowiada, bo dziś nie poszłam do szkoły i mam więcej czasu. No nic, wracając - bliżej przyjrzę się wrześniowi i październikowi, które wcale takie złe nie były. A przynajmniej ciepły i kolorowy październik, podczas którego nawet najgorsi przeciwnicy jesieni mogli ją pokochać. :) Okej, okej - a jak wypadło to wszystko u mnie pod względem czytelniczym?

WRZESIEŃ - przeczytanych książek sześć.  Tutaj pod koniec miesiąca było trochę zamieszania ze względu na to, że do mojej szkoły przyjeżdżało ponad dwustu uczniów z Izraela, a my mieliśmy z nimi warsztaty i jakieś zajęcia. :> Co do książek - większość z nich dołączyła do listy moich ulubionych (!), dlatego też szczególną uwagę zwracam Wam na pozycje takie jak:
 PAŹDZIERNIK - przeczytanych książek siedem. Na samym początku czytałam dość szybko, a później trochę odechciało mi się przez 7 razy dziś (którą skończyłam dopiero w listopadzie :/). Przypominam, że warto sięgnąć po:
W październiku wybrałam się do kina na Carrie - ogólnie rzecz biorąc film bardzo mi się podobał, ale więcej napiszę o nim wkrótce w jakiejś notce. Na blogu pojawił się konkurs, a do wygrania była powieść Szukając Alaski i na dniach będzie kolejny - tym razem zgarnąć będzie można nową pozycję Neila Gaimana!  Nie czytam dużo książek, kiedy porównam się do osób, które potrafią po dwadzieścia ileś i podziwiam je, bo pod koniec takiego miesiąca chyba nie miałabym ochoty przez następne kilka sięgać po książki. :D A jak u Was wypadły te miesiące?
Taka jesień...:)

niedziela, 1 września 2013

Cztery miesiące w skrócie - dziwne podsumowanie

No to witajcie we wrześniu! Patrzę sobie na archiwum bloga i trochę śmieszy mnie ilość dodanych postów w sierpniu, chociaż powinna przerażać. Nigdy nie mówiłam, że jestem do końca normalna - ale tak czy siak, trochę dziwnie jest powrócić do normalnego pisania, po miesiącu opierdzielania się. Dodałam aż jeden post, który nie był recenzją! Ale załóżmy, że mi wybaczacie - i idziemy dalej czynić rozgrzeszenie. Nie robiłam podsumowań od kwietnia. Really? *W tym czasie patrzę i przeglądam i szukam, bo przecież w maju i czerwcu musiałam coś takiego napisać!* Ekhm. No, yyy... nie ma? No, Cassiel - jakby nie patrzeć, to nie doszukasz się tam nic związanego z podsumowaniem jakiegokolwiek miesiąca. W sumie, to są one bardziej dla mnie niż dla Was, bo dzięki nim miałam ułatwić sobie na koniec roku pracę. Ale niektórzy z Was mogli dzięki nim wrócić do starszych recenzji czy coś w ten deseń. Hmm... No to dzisiaj zróbmy takie grupowe czteromiesięczne, trochę ogólniejsze od innych i równie fajnie, bądź też nie fajne. Hy, wrzesień jest i wena jest (niekoniecznie dotyczy to chodzenia do szkoły, bo jak pamiętacie, ja tam nie chodzę, tylko się wlekę). To, Kochani - przejdźmy do części oficjalnej, z numerkami związanej i z książkami też - jakżeby inaczej. ;)

MAJ - przeczytanych książek sześć. Czytałam na początku miesiąca, a od środka do końca już nie, był comenius i całe zamieszanie przed nim związane. Ulubioną powieścią zostaje Królestwo cieni Celine Kiernan, warto zwrócić uwagę również na Podwieczność Ashton Brodi, Fałszywego księcia Nielsen Jennifer A. oraz W świecie jurt i szamanów Bolesława A. Uryna.

CZERWIEC - przeczytanych książek siedem. Żadna z nich nie dostała maksymalnej oceny, ale szczególnie w pamięci utkwiły mi te od Papierowego Księżyca: Podzieleni, Więzień labiryntu, Cień i kość.

LIPIEC - przeczytanych książek sześć. Tutaj znowu czytałam tylko pod koniec miesiąca, kiedy wróciłam od rodziny z zagranicy. Trzy z nich były od wydawnictw, a trzy kolejne to Harry Potter części 3-5.

SIERPIEŃ - przeczytanych książek cztery. Pół miesiąca czytałam Władcę Pierścieni, a właściwie to ponad. Jednak nie codziennie, a wtedy kiedy miałam na to naprawdę ochotę - nie czytało się tego aż tak łatwo, ale gdy się już zaczęło, nie chciało się przerywać. Książka jest naprawdę genialna i z pewnością sięgnę po inne Tolkiena. Doczytałam też tutaj serię HP, którą pokochałam i serio żałuję, że rodzice mi jej nie kupili, gdy byłam w podstawówce. Jedną pozaplanową była Niewolnica, której recenzję wstawię zapewne jutro. A GoT nie zaczęłam - będę jednak czytać ją na jesieni jakoś.

Wiecie już, że w lipcu byłam w Anglii i właściwie już nigdzie dalej nie wyjeżdżałam. Pojawiłam się trzy razy w kinie na Wolverine, Mieście Kości i This Is Us. Pewnie za jakiś czas postaram się napisać coś o tych filmach, a w szczególności o MK, na które czekałam kilka lat. W sierpniu poszłam na koncert Kari Amirian, pisałam jakiś czas o niej na blogu, o tutaj. W każdym bądź razie było świetnie, mam autograf na płycie i zdjęcie z nią. Przypomniałam sobie całkiem niedawno, że założyłam kiedyś konto na instagramie i od jakiegoś czasu staram się tam coś dodawać, dlatego jeśli macie to piszcie! Jestem tam jako hoopcassiel. I na koniec, myślę że w połowie września na blogu pojawi się post, nie pisany przeze mnie, związany z nowym cyklem. Co do Top 10 i Melody Lovers - nie jest to regularne i dodaję, jak sami widzicie wtedy, kiedy mnie coś tchnie.*__*

















Napiszcie, jak Wam minęły wakacje.
Cassiel

sobota, 10 sierpnia 2013

Plany wakacyjne

Jeszcze kilka miesięcy przed wakacjami zaplanowałam sobie, co będę czytała podczas tych dwóch miesięcy wolnych od szkoły. Z oglądaniem filmów nie planowałam nic, toteż pisać o tym nie będę. Postawiłam na fantastykę, którą znać powinien każdy, kto ją lubi. Większość z tych planów przesunęła się z ubiegłorocznych wakacji - wtedy zabrałam się za zaledwie dwie pozycje przygód o Harrym Potterze. Dużo osób mi nie wierzyło, że nie przeczytałam, ani też nie oglądałam HP - ale tak to (niestety) prawda. Jednak to nie tylko ta seria została umieszczona na liście lektur, które muszę przeczytać w wakacje. Bo również Władca Pierścieni, który kusił mnie parę dobrych lat, aż w końcu się udało i jestem w trakcie  czytania. Ostatnią pozycją jest Gra o Tron (pierwsza część) - myślę, że uda mi się ją skończyć przed wrześniem, aby zacząć oglądać serial.

Co jeszcze mi zostało?
Przede wszystkim  Książę Półkrwi i Insygnia Śmierci, mniej niż połowę Władcy Pierścieni no i cała GoT. HP czyta się szybko - żałuję jednak tego, że nie przeczytałam serii będąc w podstawówce (ale w sumie wtedy nie czytałam książek, albo dopiero zaczynałam to lubić). WP jest świetne, wolne i ciężkie, a przy tym idealne. Trudno dokładnie opisać - sami zobaczcie jak to jest:)



Moim jednym z planów wakacyjnych była przerwa od bloga (przynajmniej przez cały lipiec), ale jak możecie zauważyć, w lipcu kilka postów się jednak pojawiło. W sierpniu powoli będę wracać, a już niedługo pojawi się tutaj coś nowego, niezupełnie związanego z moją osobą. 

I na koniec - zaczęłam dodawać etykiety, o które już kilka osób mnie prosiło. Mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie Wam znajdywać niektóre pozycje itp.

sobota, 3 listopada 2012

Niebiańskie pióro na Facebooku! + kilka nowych zapowiedzi

Tak tak - dobrze widzicie. W końcu postanowiłam założyć FAN PAGE bloga (haha! ^^), na którym jeszcze nie wiem dokładnie co będzie, ale pierwszy krok zrobiony, później jakoś tam pójdzie. Dlatego jeśli lubicie Niebiańskie Pióro, zapraszam do polubienia strony na Facebooku, za co oczywiście bardzo dziękuję. =) Na pewno będą pojawiać się linki do nowo dodanych postów, jakieś ciekawski, zdjęcia, obrazki, może konkursy. Nie zapominajmy też o tym, że na blogu miałam dodawać coś o muzyce o czym więcej za chwilę i filmach ^^
Klikajcie ''lubię to!'' :)

Poza tym zapowiadam, że co czwartek będzie pojawiać się pewien cykl o nazwie Melody Lovers - jak sama nazwa mówi będzie związany z muzyką. A ogólniej będę przedstawiała Wam pewne zespoły (lub wokalistów), o których mogliście nie słyszeć, a tworzą ciekawą muzykę. Co tydzień będzie inny, nowy zespół. Mam nadzieję, że spodoba się Wam ten pomysł. :]

I drugą zmianą na blogu będzie kolejny cykl, popularny wśród blogerów - Nowości i Zapowiedzi. Lubię sama dowiadywać się co w danym tygodniu pojawi się nowego, więc sama mogłabym zacząć szukać i pokazywać to Wam. Zapowiedzi i Nowości będą pojawiać się w soboty.

Na koniec - co dwa tygodnie w niedzielę powinnam wstawiać post o filmach tzw. Filmowo. Wiem, że dość rzadko się pojawia, ale jest to wywołane albo moim lenistwem, albo brakiem czasu. Ale co jakiś czas na pewno będzie i nie zniknie. 

Tymczasem idę dokończyć czytać Hinduskie zaślubiny. Później pojawią się zapowiedzi, a późnym wieczorem, albo jutro recenzja. 
PS. Przypominam o konkursie, w którym można wygrać dwie książki ,,Jeszcze jeden dzień'' Fabio Volo lub ,,Zaproszenie na morderstwo'' Carmen Posadas, wystarczy kliknąć tu.
Trzymajcie się, 
Cassiel.