sobota, 7 grudnia 2013

Na szczęście mleko… - Neil Gaiman


Tytuł oryginału: Fortunately, the Milk...
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 6 listopada 2013 
 „- Ale jeszcze nie jest później - zauważył profesor Steg. - Wciąż jest teraz. Później będzie dopiero później.''

Neil Gaiman to autor, którego praktycznie każdy miłośnik książek kojarzy. Być może znacie jego inne powieści, czytaliście i lubicie, albo może tylko zdajecie sobie sprawę, że ktoś taki jak on jest i tworzy sobie gdzieś w zaciszu domowym kolejne dziwne historie. Ja należałam do tej drugiej grupy osób i w końcu postanowiłam sięgnąć po któreś z jego dzieł, a że nadarzyła się okazja by zapoznać się z niedawno wydaną jego pozycją - zgodziłam się bez wahania. I muszę przyznać, że zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Opowieść może głównie zainteresować młodszych czytelników, ale również ci starsi będą przy niej się dobrze bawić.

Kiedy miałabym opowiedzieć w skrócie, o czym ona jest, odpowiedziałabym, że po prostu o mleku. Ale zapewne tym, nikogo nie zachęciłabym do przeczytania jej. Rozpoczyna się dość zwyczajnie. Mama zostawiła w domu dwójkę swoich dzieci z mężem, wcześniej przekazując pełną listę rzeczy, które muszą zrobić podczas jej nieobecności. Rano, kiedy rodzeństwo chce zjeść na śniadanie płatki z mlekiem, okazuje się, że mleka nie ma. Ich tata więc udaje się do sklepu, jednak jego nieobecność przedłuża się, a oni nie wiedzą co się z nim dzieje. Gdy wraca, opowiada im dziwną historię, w której został porwany przez zielonych i śluzowatych ludzi. W swojej opowieści wspomina o spotkaniu z bogami dżungli, piratami, policją galaktyczną i innymi dziwnymi istotami. Nawiązuje również do mleka, które musiał pilnować i dzięki któremu udało mu się powrócić do domu... 

Muszę przyznać, że sięgając po tę książkę, nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Byłam przekonana, że to pozycja przeznaczona tylko i wyłącznie dla dzieci - ale po przeczytaniu wiem już, że nie do końca tak jest. Z pewnością pięcioletniemu dziecku trudno byłoby zrozumieć większość słów, które tutaj występują, chociaż same obrazki mogą w jakiś sposób zaciekawić do poznania historii bohaterów. Wracając do moich wrażeń po lekturze. Uważam ją za niezwykle ciekawą i intrygującą, którą czyta się naprawdę bardzo szybko. Warto również wspomnieć o dynamicznej akcji, dzięki której nie da się nudzić - jedno wydarzenie goni drugie, a główna postać znajduje się nieustannie w jakimś niebezpieczeństwie. Neil Gaiman zabrał mnie do jednego z najdziwniejszych światów fantastycznych, w którym spotkałam różnobarwnych bohaterów, którzy swoimi wypowiedziani nieustannie mnie rozśmieszali.

Na szczęście mleko... to jedna z najbardziej zabawnych i ciepłych opowieści, jaką udało mi się przeczytać w tym roku. Do plusów zaliczyć trzeba również świetne ilustracje Chrisa Riddella, które wiernie odzwierciedlały przygody taty z mlekiem. Bardzo spodobała mi się też  ogromna ilość pomysłów Gaimana i sposób ich przedstawienia. Jestem pewna, że historia skradnie serca nie tylko dzieci, ale również dorosłych.

Moje skradła. Polecam serdecznie.
Moja ocena 5/6, 8/10
Za książkę dziękuję BookSenso.

PS. Jutro na blogu możecie spodziewać się konkursu, w którym do wygrania będzie jeden egzemplarz tej książki. :) 

piątek, 6 grudnia 2013

Nowość: Silos - Hugh Howey

Wydawnictwo Papierowy Księżyc
poleca sensacyjny prezent czytelniczy na święta.

Hugh Howey – Silos

Jeden z największych bestsellerów książkowych ostatnich lat na rynku amerykańskim, sprzedany do ponad dwudziestu krajów. Powieść, która łączy elementy science-fiction, dystopii, postapokalipsy i powieści sensacyjnej w ultra wybuchową mieszankę, która trzyma w napięciu do ostatniej strony.

“Silos” to niezwykły sukces wydawniczy, który zamienił nieznanego autora, publikującego na własny rachunek w światową gwiazdę literatury science-fiction ze szczytów list bestsellerów New York Timesa.

Po wielkim sukcesie “Silosu” prawa do sfilmowania tej niezwykłej powieści zakupił sam Ridley Scott, reżyser takich klasyków jak “Obcy” czy “Łowca androidów”.

“Silos”, który został już mianowany Igrzyskami Śmierci dla dorosłych, to niezwykłe zaproszenie do wyjątkowo wykreowanej rzeczywistości, w której ludzkość zamieszkuje w ogromnym, podziemnym silosie.

Ta powieść odkryje przed Tobą prawdziwy labirynt tajemnic, sekretów i kłamstw i sprawi, że będziesz pochłaniał ją w napięciu do ostatniej strony.

***
W przyszłości, gdy Ziemia stała się toksycznym pustkowiem, przetrwać zdołała ledwie garstka ludzi, zamieszkujących gigantyczny podziemny silos. Odcięci od świata zewnętrznego, wiodą życie pełne nakazów i zakazów, sekretów i kłamstw. By przeżyć, muszą ściśle przestrzegać pewnych zasad. Niektórzy jednak się na to nie godzą. Ci stanowią największe zagrożenie – mają czelność marzyć i śnić, zarażać innych swoim optymizmem. Czeka ich prosta i zabójcza kara: zostaną wypuszczeni na zewnątrz. Jules jest jedną z takich osób. Być może już ostatnią.

Polska premiera – 5.12.2013

SILOS

Jeśli kłamstwa cię nie zabiją, uczyni to prawda...

***
Co myślicie o tej książce? Bo według mnie zapowiada się intrygująco, chociaż porównanie do IŚ robi sie już nudne. Niemniej jednak może to być naprawdę dobra książka. :)
I w końcu blogger zaczyna działać normalnie! Chociaż czcionki nadal się zmienić nie da -.-.