Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura romantyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura romantyczna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

Wieczorem w Paryżu - Nicolas Barreau

„Ten świat został stworzony nie tylko dla zuchwałych i nieustraszonych, głośnych i asertywnych, nie, jest na nim miejsce również dla nieśmiałych, cichych, dziwacznych i upartych. Bez nich nie byłoby odcieni, błękitnych akwareli, niewypowiedzianych słów, pozwalających rozwinąć się fantazji.''

Paryż, miasto miłości. Chyba każdemu z nas się z tym kojarzy. Pamiętam pierwszą lekcję francuskiego, na której musiałam wypisać wszystko co związane jest z Francją i jej stolicą. Pierwsze co wpisałam to miłość. Trochę banalne, przeterminowane, ale nadal spotyka się to w filmach, książkach, na pocztówkach itd. Nigdy też nie sięgnęłabym po powieść Nicolasa Barreau gdyby nie opis, który zapowiadał historię mającą jakiś specyficzny klimat kina. I tak też jest.

Alain Bonnard jest właścicielem Cinéma Paradis w Paryżu, gdzie pokazuje inspirujące i stare filmy dla romantyków takich jak on. Do jego kina przychodzi kobieta, która go oczarowała - w czerwonym płaszczu, siadająca zawsze w siedemnastym rzędzie. Pewnego dnia postanawia ją zaprosić na kolację, a po spotkaniu wszystko wydaje się zmierzać w dobrym kierunku... Niestety jego życie w dość krótkim czasie drastycznie się zmienia, bo to właśnie w jego kinie mają być kręcone zdjęcia do filmu Allana Wooda Czułe wspomnienia o Paryżu. Alain i jego kino stają się centrum zainteresowania prasy i mediów. W całym tym zamieszaniu czarująca kobieta w czerwonym płaszczu znika, a Alain zaczyna jej poszukiwać. I przeżywa historię, która mogłaby stać się scenariuszem filmowym.

Wieczorem w Paryżu to książka, w której trudno doszukiwać się szybko płynącej akcji. Historia rozwija się bardzo powoli, a przez to jest trochę nudna. Dopiero około strony dwusetnej robi się naprawdę ciekawie i powieść czyta się jednym tchem. Nie zmienia to jednak faktu, że większa część pozycji jest taka trochę nijaka. Nie podobało mi się też pojawienie Allana Wooda, które było chyba za bardzo absurdalne w życiu takiego zwykłego faceta, który prowadzi kino i pokazuje ludziom stare filmy, a później wszystko się cudownie (albo i nie) zmienia. Do tego dochodzi jeszcze przewidywalność - mało kiedy autor potrafił mnie czymś zaskoczyć, a większość rzeczy sama się dużo wcześniej domyślałam.




Pomimo tych minusów, książkę polubiłam. Myślałam, że wystawię jej niższą ocenę i trafi na listę lektur, których nikomu nie polecę. Ale zmieniło się to,  gdy dotarłam do strony dwusetnej, a wszystko zaczęło robić się bardziej interesujące i wciągające. Wyjaśniło się wiele spraw, dzięki opowiadanym historiom przez bohaterów wcześniej mało znaczących oraz dzięki samemu Alainowi, który uparcie szukał kobiety w czerwonym płaszczu. Z nieśmiałego przeszedł metamorfozę i stał się bardziej odważny, pewny siebie i zabawny. Czasami podejmował dziwne decyzje, dzięki którym go polubiłam.

Najbardziej spodobały mi się jednak wątki związane z kinem, które miały w sobie jakąś magię. Gdy czytałam o zapachach Cinéma Paradis, miałam wrażenie, że stoję tam zamiast danej postaci i sama to odczuwam. Oczarowały mnie również historie ludzi, które odkrywał Alain podczas seansów.

Wieczorem w Paryżu idealnie spełnia funkcję powieści romantycznej. Jeśli lubicie fabułę, która rozwija się bardzo powoli, ma czarujących i nietuzinkowych bohaterów oraz gdzie tłem jest stare studyjne kino - ta pozycja jest dla Was. Ma one co prawda trochę minusów i robi się tak naprawdę fajna dopiero po ponad połowie książki, ale ma w sobie jakiś urok. I za to właśnie ją polubiłam.
Ocena 4/6
Książka otrzymana od wydawnictwa Bukowy Las.