środa, 16 listopada 2011

Jutro 2 - John Marsden

„Jaka jest przyszłość? To czysta kartka papieru, na której rysujemy kreski, ale czasami osuwa nam się ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.”

Jakiś czas temu pisałam o książce ,,Jutro'', która wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i postanowiłam sięgnąć po drugą część. Seria Jutro, opowiada o grupce znajomych, którzy wyruszyli na biwak, a wrócili do miejsca, które nie było już bezpieczne. Było zajęte przez wroga.. Co tym razem zrobią bohaterowie, aby przetrwać i pomóc swojemu kraju? 

John Marsden zaczął pisać, ponieważ uczniowie w prestiżowej szkole, w której pracował, nie chcieli czytać. Jego debiut So much to tell you powstał w zaledwie trzy tygodnie, ale natychmiast trafił na listy bestsellerów. Po pierwszym sukcesie Marsden przez kilka lat łączył karierę pisarską z pracą pedagoga.

Trudno jest pisać co się wydarzyło, aby nie zdradzać najważniejszych i najciekawszych fragmentów.. Tym razem, tak jak wcześniej historia jest przedstawiona z punktu widzenia Ellie, która pisze co robią, jakie mają plany. Po kilku tygodniach siedzenia w Piekle, postanowili coś zrobić, aby nie siedzieć bezczynnie. Zaczęli organizować szczegółowy plan. Chcieli przede wszystkim dowiedzieć się co się dzieje z dwójką znajomych, którzy musieli wrócić do miasta i z ich rodzinami. Musieli zabrać wiele zapasów, ubrań, aby móc żyć z dala od miasta. Postanowili również poszukać innych ludzi, którzy są na wolności.. Czy te plany okażą się  bezpieczne? W tej serii wszystko jest niebezpieczne, zapamiętajcie to. 

,,Jutro 2'', jest bardzo ciekawą pozycją nie tylko dla nastolatków, ale też dla dorosłych. Książki czyta się dla zabicia czasu, dlatego że lubi się to robić - czyta się takie, które niczego nas nie uczą, albo też takie z których można wyciągać wiele wniosków. ,,Jutro 2'' należy do tej drugiej grupy, ponieważ odwaga bohaterów i poświęcenie dla własnego kraju, podpowiada nam, że warto walczyć o to co jest najbliższe naszym sercom. John Marsden stworzył przerażający świat, w którym nie można nikomu ufać. Seria wciąga, non stop spotykamy jakieś niespodzianki i otwieramy usta ze zdziwienia. Mimo to, podczas czytania miałam wrażenie, że czegoś w tej lekturze brakuje, chociaż sama nie wiem czego. Może mam tak, po czytaniu książek z elementami fantastycznymi i teraz trudno mi się do tego przyzwyczaić? W każdym bądź razie pozycja ta jest warta przeczytania. Polecam gorąco. :-)
Moja ocena 5/6 , 8/10
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Znak literanova - dziękuję!
___________________________________________________
Kochani! Nie mogę odwiedzać Waszych blogów, komentować ani nic, bo na moim komputerze nie mogę się zalogować na bloggera. :-( A laptopa nie mogę brać często, zresztą lepiej było mi na swoim komputerze pisać.. Nie wiem kiedy to naprawię, albo ktoś mi to naprawi. Mam nadzieję, że jak najszybciej. Pozdrawiam serdecznie. A.

piątek, 11 listopada 2011

Zanim dopadnie nas czas - Jennifer Egan

,,Ale to nie było nic tak dramatycznego. To po prostu dwadzieścia lat, które minęły.''

Kiedy zobaczyłam okładkę książki ,,Zanim dopadnie nas czas'', wiedziałam, że przeczytam tę książkę prędzej czy później. Następną rzeczą, która mnie zachęciła do sięgnięcia po tę pozycję był opis i krótkie zdanie: ,,Akcja rozpoczyna się w latach 80. w Nowym Jorku w środowisku muzyków punk rocka.'' Zachęcona wzięłam książkę do ręki i zaczęłam czytać..

W książce spotykamy wiele postaci, więc czasami może być tak, że w końcu nie wiemy kto jest kim. Trudno jest streścić książkę, żeby czegoś nie zdradzić, ale spróbuję. Poznamy Benniego Salazara, podstarzałego punka i właściciela wytwórni płytowej, i jego asystentkę Sashe. Żadne z nich nie zna przeszłości drugiego, ale za to my, czytelnicy mamy taki zaszczyt, żeby dowiedzieć się co robili zanim się spotkali, jak wyglądała ich przeszłość. Dlatego właśnie przez całą książkę przewija się wiele postaci i ich historii, bo są oni w jakimś stopniu powiązani z tą dwójką: Sashą i Bennim. Z racji tej, że akcja rozpoczyna się w latach 80. przechodzimy od szumiących płyt analogowych do ,,ściągania kawałków z neta''.

Pozycja ,,Zanim dopadnie nas czas'' zaskoczyła mnie w jakimś stopniu, ponieważ nie czytałam wcześniej takiej książki, w której autorka zagłębiałaby się w historie każdej z postaci. Jennifer Egan miałam naprawdę ciekawy i oryginalny pomysł na napisanie tej powieści, ale muszę to napisać - nie do końca jej się to udało. Było za dużo bohaterów, a w każdym rozdziale zaczynało się coś nowego, niby powiązanego z poprzednim , ale jak się czytelnik nie skupił, to nie wiedział co tak naprawdę autorka chciała nam przekazać. Można opisać tę pozycję jako połączenie kilkunastu opowiadań, a nie każdy je lubi czytać. I jeszcze jedno. Nie rozumiem po co przez 75 stron, są jakieś wykresy, tabelki i inne dziwadła. Nie lepiej było by, gdyby zamiast tego był zwykły tekst, jak reszta książki? Teraz czas na jakieś plusy.. Spodobał mi się klimat lat 80., amatorskie kapele punkowe, wykrzykujące swoje emocje na żywiołowych koncertach jednoczących publiczność i marzenia, cele tych osób, którzy jako dorośli byli zupełnie innymi ludźmi. Egan tutaj pokazała, że wie coś o tym, a dało to ciekawy, naturalny efekt.

Jennifer Egan za książkę ,,Zanim dopadnie nas czas'' dostała nagrodę Pulitzera, a telewizja HBO zakupiła prawa do nakręcenia na jej podstawie serialu. Z chęcią obejrzę i zobaczę jak to wykonali, może wyjdzie to lepiej niż sama lektura?
Moja ocena 3,5/6 , 5/10
Książkę otrzymałam od Domu Wydawniczego Rebis - serdecznie dziękuję!