piątek, 2 grudnia 2011

Obiecaj mi - Richard Paul Evans

„A błądzić jest rzeczą ludzką, a wybaczyć... no, to już może tylko miłość.”

Obietnice.. Przez jednych dotrzymywane, przez drugich nie. Czasami lepiej nie obiecywać, jeśli nie jesteśmy w stanie tego czegoś zrobić. Ale niektórzy podejmują takie ryzyko.. Wybierając tę książkę nie wiedziałam o czym jest, nie wiedziałam, że Evans pisze tak piękne historie i nie wiedziałam, że można płakać przy tak niby prostej, a jednak magicznej książce. 

Kim jest sam autor? Zapewne większość z Was o nim słyszała, albo nawet czytała jego książki, które trafiają na listę bestsellerów ,,New York Timesa''. Jego powieści ukazały się w ponad czternastu milionach egzemplarzy.
 
,,Życie jest jak domek z kart ustawiony na huśtawce lub na rozpędzonej górskiej kolejce.'' 

Książka rozpoczyna się w momencie, kiedy jest wigilia Bożego Narodzenia, a Beth zakłada od dawna nie noszony naszyjnik, który ma pewnej osobie o czymś dla niej ważnym przypomnieć. Bohaterka zabiera nas do 1989 roku, ponieważ chce opowiedzieć nam swoją wielką tajemnicę. Poznajemy jej pierwszego męża, znajomych, relacje z nimi, nadchodzące problemy, wzloty i upadki. Gdy jej mąż okazuje się całkiem innym człowiekiem, już nie tym kochanym, wszystko zaczyna się psuć. Jej córka zaczyna poważnie chorować, a szef myśli nad tym by ją zwolnić z pralni. Beth doświadcza tego jak to jest stracić bliskiego i zajmować się kimś chorym. Kiedy wszystko wydaje się szare, pojawia się tajemniczy mężczyzna, o imieniu Matthew. Przypadkowe spotkanie zmienia się w coś większego, to on jej pomaga w tym trudnym okresie, to dzięki niemu jej córka zaczęła się lepiej czuć, to on wprowadził radość i nadzieję do jej życia. Jednak podejrzewa, że coś przed nią ukrywa. Kim okaże się ten przystojny i nierealny mężczyzna?
.
,,Obiecaj mi'' oczarowało mnie już od pierwszej strony i nie mogłam odłożyć tej książki na bok. Czułam jakieś  przyciąganie do niej, a każdy wyraz, każda linijka była magiczna i piękna. Evans, mimo że przeczytałam dopiero jedną jego książkę jest dla mnie mistrzem, ponieważ rzadko zdarza się, żebym uroniła kilka łez nad danym fragmentem. A tutaj było takich sporo. Lekko robi się na sercu, kiedy czyta się tak niesamowitą historię,dopracowaną pod każdym względem. 

Bohaterowie.. Przede wszystkim uwielbiam Beth, która musiała pokonać wiele trudności, która poznała niesamowitego mężczyznę, a jednak musiała z tego zrezygnować. Niektóre jej decyzje może są dla mnie niezrozumiałe, ale i tak jest moją ulubioną postacią płci żeńskiej w tej powieści. Marc, mąż Beth irytował mnie już od samego początku i nie rozumiem takich jak on.. Roxanne, przyjaciółka głównej bohaterki, która udzielała jej wiele rad, była osobą sympatyczna i pełną energii, a za to właśnie ją polubiłam. Na sam koniec zostawiłam Matta, który został przedstawiony w bardzo pozytywny sposób, umiał pomóc, znał się praktycznie na wszystkim, no i był przystojnym, romantycznym facetem. 
.
Evans stworzył powieść magiczną, w którą możemy bez wątpienia uwierzyć.Wszystko jest naturalnie opisane i przedstawione, nie ma żadnych zawiłych i niepotrzebnych opisów. Jestem pewna, że sięgnę po inne książki tego autora, bo ta pozostawiła po sobie niedosyt i.. chcę więcej. Tymczasem nie pozostaje mi nic, jak napisać Wam, że te książkę trzeba przeczytać i kropka. Polecam gorąco, bo naprawdę warto!
Moja ocena 6/6 , 10/10 
Książkę otrzymałam od wydawnictwa  Znak Literanova, za co dziekuję!
Chętne osoby, zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału,wystarczy kliknąć w ten baner:

 A podczas czytania książki, zaczęłam słuchać tej piosenki (o której przeczytacie w powieści :)), polecam!

28 komentarzy:

  1. Straszną mam ochotę na tą książkę. Obym w niedługim czasie miała okazję ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Czytam albo recenzje całkowicie mieszające tę książkę z błotem, albo wręcz przeciwnie - niemalże peany na cześć.
    Przeczytam, a jakże! I z pewnością mi się spodoba, Evansa lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Gabrielle: Trzymam kciuki.

    @Scathach: Tak? Ja widziałam same pozytywne :D Cieszę się i polecam ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy tak pozytywnej opinii koniecznie muszę poznać tę książkę. Zachęciłaś mnie ogromnie i aż udzielił mi się od ciebie twój zachwyt.I teraz o niczym innym nie marzę jak przeczytać ,,Obiecaj mi''.

    OdpowiedzUsuń
  5. I mi ta książka bardzo się spodobała:). Taka nastrojowa...
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialna książka i piosenka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej nie miałam na nią ochoty, ale po twojej recenzji zdecydowanie się za nią zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałem o tej książce, ale czytałem, że jest to powieść dla kobiet. Jak na razie chyba sobie odpuszczę, może kiedyś będzie trzeba kupić coś takiego dziewczynie, to pomyślę nad "Obiecaj mi" ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam tyle pozytywnych opinii, że strasznie chcę przeczytać tą książkę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja właśnie zaczytam ją czytać ,tak więc zobaczymy jaka będzie moja opinia, mam nadzieję że tak pochlebna jak twoja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam właśnie na nią i już się doczekać nie mogę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zaliczyłabym tej pozycji do "koniecznych do życia", ale lekturę wspominam miło. Gdyby nie irytująca główna bohaterka...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem świeżo po jej lekturze i powiem Ci, że bardzo mi się podobała, jednak wkurzyło mnie odrobinę zakończenie

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję się zachęcona, książka wydaje mi się warta uwagi:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem w połowie tej książki i jestem nią oczarowana, bardzo mnie zdziwiło, że mężczyzna umie napisać taką książkę dla kobiet.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam, mam! Już się nie mogę doczekać kiedy się zagłębie w lekturę;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba coś dla mnie! Jak spotkam, na pewno sięgnę!
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak będę miala okazję to na 100% sięgnę bo wydaje się świetna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Moją pierwszą książką Evansa, którą przeczytałam, były ,,Stokrotki w śniegu". Bardzo mi się podobała, strasznie mnie poruszyła, potem ,,Szukając Noel". Teraz mam dostać ,,Kolory tamtego lata" na mikołajki, także będę się cieszyć;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś szczególnie mnie do tej książki nie ciągnie, ale przeczytam na pewno jak będę miała taką okazję:).

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. Naprawdę jestem ciekawa tej książki. Muszę poszukać u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się ciekawie,muszę ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj..dużo ja recenzji na temat tej książki przeczytałam! Wszystkie niesamowicie kuszą dlatego jak najprędzej muszę przeczytać tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam w planach, oj mam. Książka wydaje sie byc świetna!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo głośno ostatnio o tej książce, szczerze mówiąc trochę się jej bałam - no wiadomo, jak coś jest zachwalane to łatwo się na tym zawieść, ale jak widzę, było to niepotrzebne :) Muszę przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mimo, że tyle osób chce ją przeczytać mnie jakoś nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie się bardzo podobała :) Co prawda nie wciągnęła mnie od pierwszej strony - nie miałam czasu przeczytać jednorazowo więcej niż jedną - ale podobała mi się :]

    OdpowiedzUsuń
  28. Po Twojej recenzji bardzo bardzo chcę przeczytać tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz pozostawić po sobie jakiś ślad - proszę przeczytaj post wyżej, żebyś wiedział/a przynajmniej, co komentujesz. =)