Tytuł oryginału: The Scorch TrialsSeria/cykl wydawniczy: Więzień Labiryntu 2Wydawnictwo: Papierowy KsiężycData wydania: 14 listopada 2012
„Śmiało, umieraj razem z Thomasem. Ja wolę uciec po kryjomu i żyć później z wyrzutami sumienia.''
Przygoda z DRESZCZem jeszcze się nie skończyła, a można nawet powiedzieć, że dopiero minął jej pierwszy etap. Początek, który z początku wydawał się być również końcem, jednak nic z tego. Wyjście z Labiryntu było dla Streferów nadzieją na odzyskanie swojego dawnego i normalnego życia, wspomnień i dostanie odpowiedzi na wiele nurtujących ich pytań. Wszyscy łudzili się, że ludzie z tajemniczej organizacji w końcu dadzą im spokój... Życie w Labiryncie, jak zapewne pamiętacie, nie należało do łatwych, jednak bohaterowie mieli swoje miejsce pobytu, jedzenie i jako takie bezpieczeństwo. Nie sądzili, że poza nim może być jeszcze gorzej, jednak ktoś przygotował dla nich kolejne wyzwania i niespodzianki. Tym razem znajdują się na Ziemi, która została spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu surowego klimatu. Wszystko nie wyglądałoby tak źle gdyby nie Poparzeńcy, ludzie zarażeni chorobą, która zmienia ich w nieobliczalnych i niebezpiecznych potworów niszczących tereny, na których zamieszkują. Streferzy muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do wyznaczonego celu w ciągu dwóch tygodni, a przy tym nieustannie uciekać przed nowymi zagrożeniami. Zagrożeniami, które przyniosą śmierć wielu z nich.

Niesamowicie spodobało mi się jednak pojawienie się nowych bohaterów, którzy w jakimś stopniu urozmaicili lekturę i sprawili, że stała się ona dużo ciekawsza. Jedni z nich okazywali się ważniejsi od innych, niemniej jednak dzięki temu dało się wyczuć odrobinę rywalizacji pomiędzy nimi, którą i tak spychały na dalszy plan przyjaźń i chęć przeżycia kolejnego dnia. Warto również wspomnieć o tych starych i dobrze nam znanych - Thomasie, Teresie, czy też Minho. Wypowiedzi tego ostatniego jak i Newta nadal rozbawiają i wywołują uśmiech na twarzy, a najbardziej ich charakterystyczny slogan, z którym już zawsze będą mi się kojarzyć. Jeśli zaś chodzi o Teresę, to nie bardzo wiem co tu napisać, żeby czegoś nie zdradzić. Jednak z pewnością jej zachowanie w Próbach Ognia pokazało postać barwną, wyrazistą i w jakimś stopniu nietuzinkową. Na koniec zostawiłam Thomasa, który najbardziej przypominał mi o tym jaka atmosfera panowała w Labiryncie, a jaka jest na Ziemi. Pomimo tego, że był nieustannie opisywany jako ten wyjątkowy, on takim się nie czuł i chyba za to najbardziej go polubiłam oraz za to, że nie przestał wierzyć.

Widać, że James Dashner nadal ma wiele bardzo dobrych pomysłów w swojej głowie, ale nie do końca umie je wykorzystać. Wiem, że zdania są podzielone i jednym będzie bardziej podobała się dwójka niż jedynka, a drugim na odwrót. Ja należę do tej drugiej grupy, ponieważ Więzień Labiryntu wywarł na mnie większe wrażenie, była tam mroczniejsza atmosfera, zdarzenia wywoływały u mnie niemałe emocje i nieustannie towarzyszący strach o życie ukochanych bohaterów. Tutaj niestety tego nie czułam, a historię czytałam zamiast ją przeżywać wraz z postaciami. Mam jednak ogromną nadzieję, że zmieni się to w ostatnim tomie i będę mogła postawić ocenę tak wysoką jak części pierwszej, bądź nawet wyższą.
Moja ocena 4+/6, 7/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc.
Jakoś nie mogę się za ten cykl zabrać, a planuję już od jakiegoś czasu. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się gdzieś nabyć pierwszy tom i jeśli mnie przekona na pewno również drugi.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Ja mam tak z innymi seriami, które mam w planach już od paru lat, a nadal nie zaczęłam ich czytać. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało i mam nadzieję, że trylogia Ci się spodoba :).
UsuńPóki co przeczytałam pierwszy tom i reagowałam na niego mniej-więcej tak jak Ty na ten - miałam wrażenie, że przygoda nie wciąga mnie odpowiednio. Niby wszystko z tą książką w porządku, ale czegoś ciągle brak. Tak czy inaczej w najbliższym miesiącu mam w planach przeczytanie tomu drugiego, no i czekam na premierę trzeciego - już za chwileczkę. Może pod koniec przygody będę bardziej usatysfakcjonowana.
OdpowiedzUsuńMnie za to pierwsza część podobała się bardziej i to w tej zabrakło paru rzeczy. No, ale miejmy nadzieję, że ostatni tom okaże się naprawdę dobry.
UsuńNie słyszałam o tym cyklu, ale wydaje się dość ciekawy, muszę go sprawdzić :)
OdpowiedzUsuńSprawdzaj, warto! :)
UsuńBrzmi interesująco :)
OdpowiedzUsuńCzytałam pierwszy tom i pamiętam, że mi się podobał, jednak jakoś tak, nie miałam okazji dopaść drugiej części, choć z pewnością zrobię to, gdy tylko los będzie mi sprzyjał (czyt. zawartość portfela :((
OdpowiedzUsuńJedna z lepszych serii :)
OdpowiedzUsuńObyśmy tylko 3 części doczekali :) 2 fajna, ale masz rację za mało się momentami działo; szli przez tę pustynię i tylko krzyczeli ginąc, albo ginęli krzycząc. Mimo to jestem ciekawa co autor wymyślił w trójce i jak to zamknął.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tym cyklu już nie jeden raz, a jednak... odpuszczę sobie na razie :/
OdpowiedzUsuńSłyszałam coś o tej serii... Muszę sięgnąć :P
OdpowiedzUsuńChciałabym Cię poinformować, że zostałaś wyróżniona na moim blogu w zabawie ''Liebster Blog Award''. Bardzo będzie mi miło jeśli weźmiesz udział :) Szczegóły u mnie :)
Pozdrawiam
weronine-library.blogspot.com