niedziela, 22 stycznia 2012

Dzieci demonów - J.M. McDermott

,,Zapytałam męża, czy umarłby dla mnie. Powiedział, że nie.''

Kiedy któregoś dnia wróciłam ze szkoły i zobaczyłam w pokoju paczkę z książką, która była lekka i niewielka, powiedziałam sama do siebie: ,,przecież nie zamawiałam książki, która byłaby takich niewielkich rozmiarów!''. Otwieram paczkę, a tam widzę ,,Dzieci demonów'' i nie mogę uwierzyć, że książka ma niecałe 270 stron! Nie wiem co sobie wymyśliłam, ale byłam przekonana, że książka będzie miała jakieś 800 stron. Dlaczego i jakim sposobem doszłam do takiego wniosku - to pytanie zadaję sobie przez kilka dni i nie umiem na nie odpowiedzieć. Ale przejdźmy do książki..

Do miasta wracają Wędrowcy w celu zabicia przeklętych, pomiotów demona. Kilka lat temu zesłano ich do podziemi, aby nie zarażali niewinnych ludzi skazą. Jednam mimo tego, po ziemi dalej chodzą demony, półdemony, które posiadają przeklętą krew. A wystarczy, że czegoś dotkną, skaleczą się, a w pobliżu będzie człowiek - wszystko zostaje skażone. Ludzie skażeni chorują - wymiotują, mają gorączkę. Dlatego właśnie Wędrowcy Erin Błogosławionej pojawiają się w mieście, aby wytropić dzieci demonów. Nie zrezygnują, dopóki nie zabiją wszystkich półdemonów. Rachel i Djoss, rodzeństwo które ucieka przed ludźmi, skrywa mroczną tajemnicę, a gdy wyjdzie na jaw, ich życie zawiśnie na włosku. Salvatore i Aggie - demon i dziewczyna z klasztoru, również zapłacą za to co zrobili.

Powieść stworzona przez J.M. McDermotta wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Pomysł na napisanie takiej książki, jest naprawdę ciekawy. W książce spotkamy się z dwoma sposobami narracji, jednym, gdzie przedstawiona jest teraźniejszość, rozmowy Wędrowców i drugim, w którym kobieta może widzieć wspomnienia Jony. Na samym początku, myślałam że większość uwagi będzie skupiona właśnie na Wędrowcach, a było zupełnie inaczej. Przez większość książki czytamy o tym co robił Jona, kogo spotykał, kogo zabijał, poznajemy go w dwóch różnych wcieleniach. Pierwsze, to co robi w dzień, jak jest na służbie, a drugie w nocy, kiedy powinien spać jak reszta kolegów, a robi dużo gorsze rzeczy. Według mnie przedstawienie wspomnień Jony było dużo ciekawsze, niż krótkie rozmowy Wędrowców, które praktycznie nic nie wnosiły do książki.

J.M McDermott napisał świetną książkę, która wciąga już od pierwszych stron. Napięcie, które odczuwa czytelnik i wiele emocji, które towarzyszą podczas czytania - tego łatwo nie da się osiągnąć, a autor doskonale sobie z tym poradził. Odkąd przeczytałam o Rachel, współczułam jej i jako postać bardzo ją polubiłam i z chęcią poznałabym taką osobę jak ona (jedynie bez przeklętej krwi). Inni bohaterowie zostali wykreowani na barwne, silne postacie, których nie da się zapomnieć ot tak. 

Książka może niektórym osobom sprawiać trudność, ze względu na dwa sposoby narracji, przeskakiwanie z jednego tematu na drugi, ale ja nie odczuwałam czegoś takiego i książkę pochłonęłam bardzo szybko. Z chęcią sięgnę po następną część trylogii o Psiej Ziemi, dlatego z niecierpliwością będę wyczekiwała premiery. Powieść, mimo że jest napisana w ciekawy sposób i wciąga od pierwszy stron, zabiera odrobinę przyjemności z czytania, bo już na samym początku wiemy co się stanie. Gdyby nie to, pozycja ta byłaby jedną z moich ulubionych, ale i tak uważam ze jest to dobra książka, którą warto przeczytać.
Moja ocena 5/6 , 8/10
Za książkę dziękuję P.Marcinowi Zwierzchowskiemu i wydawnictwu Prószyński i S-ka!

29 komentarzy:

  1. Pierwsza!
    Też mi się podobało.
    Moje wrażenia jutro. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo bardzo interesująca pozycja :) jeszcze nie spotkałam się z niczym podobnym, więc chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie nie moja bajka, choć zbliżam się małymi kroczkami do przełamania moich oporów względem tego gatunku literackiego, tak więc kiedyś może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się na prawdę ciekawie i w końcu coś nowego !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem nieprzekonana. Jednak sama nie wiem - może kiedyś.
    A początkowy cytat mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie moje klimaty, pomimo świetnej recenzji nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa tej książki, żałuję, że nie wpadła w moje łapki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Leży na biurku i czeka na swoją kolej :D. Nie mogę się doczekać lektury ^^

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dzisiaj mam zamiar zacząć ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym poznać tę książkę, bo wydaje się być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę sceptycznie jestem nastawiona do tej książki, ale chyba dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo.. wcześniej o niej nie myślałam, ale teraz to chętnie przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna książka, trzeba przyznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pewnością przeczytam. Ostatnio jest w okół niej trochę szumu, więc jestem nieźle nakręcona na "Dzieci demonów"

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się wielce, wielce podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka już czeka na swoją kolei i chyba sięgnę po nią wcześniej niż planowałam. Jeżeli chodzi o objętość to ja także byłam zaskoczona, ponieważ wyobrażałam ja sobie jako dużo grubsza książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Z miłą chęcią sięgnę po książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie moja półka:> Nie przepadam za fantastyką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejna pozytywna opinia, jestem trochę do niej uprzedzona, nie mam pojęcia czemu, chyba przez okładkę i tytuł :D Ale może jednak się przekonam, bo fabuła wydaje się być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam egzemplarz, niedługo muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna okładka, zresztą seria Fantastyki bardzo mnie ostatnio zaskakuje ;) tak więc pewnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Opis brzmi świetnie, ale jak na razie nie przyjmuję żadnych nowych pozycji na listę... Może kiedyś ;).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka tak sobie wędruje wokół mnie, a po przeczytaniu Twojej recki tak sobie pomyślałam, że może przeczytam ?! :)

    Całusy! :*

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz pozostawić po sobie jakiś ślad - proszę przeczytaj post wyżej, żebyś wiedział/a przynajmniej, co komentujesz. =)