niedziela, 1 lipca 2012

Filmowo {5}

,,Przeciwstawić się kościołowi, to przeciwstawić się Bogu''
-Ksiądz 3D
_____________________________________________________________


 Ksiądz 3D (2011)
Film zrealizowany w technice 3D na podstawie znanego i bardzo popularnego komiksu autorstwa Min-Woo Hyunga. Paul Bettany wcieli się w postać księdza Ivana Issaca, który wypowie posłuszeństwo kościołowi i wyruszy śladem bandy wampirów, które porwały jego siostrzenicę..

Ciekawie przedstawiony świat, w którym ludzie myślą, że wampiry już wyginęły. Ludzie muszą pamiętać o jednym: ,,Przeciwstawić się kościołowi, to przeciwstawić się Bogu''. Wiele rzeczy jest przewidywalnych, ale i tak film wciąga i chce się go dalej oglądać. Paul Bettany świetnie odegrał rolę Księdza, tak samo jak Karl Urban - Czarnego Kapelusza.
Ocena 7/10
_____________________________________________________________

 Koszmar z ulicy Wiązów (2010)
Grupa nastolatków jest prześladowana przez Freddy’ego Kruegera - potwornie oszpeconego zabójcę, który poluje na swoje ofiary podczas snu. Dopóki młodzi ludzie czuwają, mogą siebie ochronić. Gdy zasną - nie ma dla nich ratunku… Remake filmowej wersji z 1984 roku.
 Nie lubię horrorów. Gdy słyszę słowo ''horror'' wyobrażam sobie, strach, przerażenie itp. Więc tego oczekuję, gdy mam zamiar go obejrzeć i nigdy jeszcze żaden tego u mnie nie wywołał. 
Ocena 4/10
_____________________________________________________________

 Pod słońcem Toskanii (2003)
Pisarka z San Francisco Frances Mayers, po rozwodzie przeżywa kryzys twórczy i emocjonalny. Przyjaciółka nakłania ją do spędzenia dziesięciu dni w Toskanii. Nie do końca przekonana Frances zbiera się jednak na odwagę, pakuje walizki i wyjeżdża. Na miejscu, kierowana nagłym impulsem, kupuje malowniczo położoną, choć nieco zdewastowaną willę. Wynajmuje robotników do odnowienia domu i całkowicie zmienia swój styl życia. Spotyka ją cała masa niespodzianek i przygód. W końcu jednak Frances znajduje spokój i ukojenie, a przede wszystkim prawdziwą przyjaźń i... miłość.
Przyjemny film, od którego nie można oczekiwać zbyt wiele. Idealny na letnie popołudnia, potrafi poprawić humor i zmusić do jakiegoś działania. Poza tym piękne widoki od razu zauroczą każdego widza. :) Nie spodobało mi się przedstawienie Polaków z takiej strony (sami zobaczycie). Film jest też momentami zbyt ckliwy i strasznie nieprawdziwy.
Ocena 6/10
_____________________________________________________________

  Valhalla: Mroczny wojownik (2009)
Przez lata, Jednooki, niemy wojownik o wielkiej sile, był jeńcem wodza Barde. Z pomocą chłopca imieniem Are, zabija go i razem uciekają w samo serce mroku. Uciekając przed łowcami nagród, Jednooki i Are dostają się na pokład okrętu Wikingów, lecz szybko spowiła go mgła i znaleźli się na nieznanych terytoriach. Wikingowie spotykają swój okrutny los, a Jednooki odkrywa swe prawdziwe przeznaczenie...
Film obejrzałam po przeczytaniu recenzji w NF  i do łatwych on nie należy. Jest ambitny, a co za tym idzie trudny w odbiorze. Każdy inaczej go rozumie, każdy wyciąga inne wnioski. W tymi filmie zaskoczył i zauroczył mnie Mads Mikkelsen (czyli jeszcze Tirindeth polecała ten film :D). 
Ocena 9/10
_____________________________________________________________

  Blondynka w koszarach (2008)
Blondwłosa lukrowana gwiazdka filmowa Megan Valentine (Jessica Simpson) wierzy, że jako ulubienica Ameryki wieść będzie zawsze życie lekkie, łatwe i przyjemne, opromienione błyskami fleszy. Los wylewa jej na głowę kubeł zimnej wody, kiedy jednocześnie traci majątek, agenta i chłopaka, a producent kolejnego filmu uznaje, że jest nieodpowiednia do roli. Megan nie ma wyboru musi wziąć swój los we własne ręce. Na początek postanawia zaciągnąć się do armii. Pełna entuzjazmu, spowita w długie blond loki, w sukni od Dolce & Gabbana wkracza na teren poligonu i boleśnie zderza się z rzeczywistością. Okazuje się, że wojskowe życie nie jest takie ładne i kolorowe jak na folderach reklamowych dla rekrutów 
 Szukałam komedii, przy której będę mogła się śmiać i trafiłam idealnie. :) Niekiedy gra aktorska Simpson jest sztuczna, ale za to potrafi nieźle rozbawić. To film, który nie prezentuje czegoś ambitnego, ale przyjemnie się go ogląda.
Ocena 7/10
_____________________________________________________________

 I że Cię nie opuszczę... (2012)
On kocha, lubi, a ona ... zapomina. Młode małżeństwo bierze udział w zdarzeniu, które na zawsze odmieni ich życie. W jego wyniku śliczna Paige traci pamięć, a mąż staje się dla niej obcym mężczyzną. Leo musi sprawić, by żona po raz drugi zakochała się w nim bez pamięci. Czeka ich druga pierwsza randka i drugi pierwszy pocałunek, więc nie obędzie się bez śmiechu i wzruszeń. Czy przysięga "i że cię nie opuszczę" odzyska swoją moc? 

Zapowiadało się ciekawie, ale nie do końca tak było. Wzrusza w jednym momencie, a później tak jak inni pisali jest ,,wyprany z emocji''. Według mnie gra aktorska była zbyt sztuczna. Jeśli jednak nie macie czego oglądać w wyniku nudy - polecam.
Ocena 5/10 
 _____________________________________________________________

 Wieczór (2007)
Umierająca kobieta wspomina swoją młodość, kiedy spotkała miłość swojego życia. W tym samym czasie jej dwie córki próbują pogodzić się z nadchodzącą śmiercią matki oraz swoimi osobistymi problemami.

Jest to bez wątpienia bardzo dobry i poruszający film. Przedstawia przeszłość i teraźniejszość w piękny sposób. Serdecznie polecam. :)
Ocena 9/10 

 _____________________________________________________________

 Stracie Tytanów (2010)
Perseusz (Sam Worthington), urodzony jako bóg, ale wychowany jak człowiek, nie jest w stanie uratować swojej rodziny przed Hadesem (Ralph Fiennes) - mściwym bogiem świata zmarłych. Nie mając nic do stracenia mężczyzna zgłasza się na ochotnika, by poprowadzić wyprawę do zakazanego świata Hadesa i pokonać go, zanim ten odbierze moc Zeusowi (Liam Neeson) i sprowadzi na ziemię chaos. Wraz z grupą śmiałych wojowników wyrusza w ryzykowną podróż, podczas której będzie walczyć z groźnymi demonami i strasznymi bestiami. Przeżyje tylko wtedy, jeśli uwierzy w swoją boską moc, przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu i zacznie pisać swój własny los. Remake filmowej wersji z 1981 roku.
 
Film należy raczej do tych średnich. Wciąga, ale po drodze odechciewa się go oglądać.
Ocena 5/10 
_____________________________________________________________
Opisy filmów pochodzą ze strony: http://www.filmweb.pl/
Filmy oglądam na stronie http://zalukaj.tv - :)
_______________________________________________________

25 komentarzy:

  1. Blondynkę w Koszarach mam na komputerze, ale jakoś nie mogę zabrać się za oglądanie. :D Co do pozostałych tytułów to chętnie obejrzałabym film Wieczór :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm widziałam pierwszą, drugą oraz ostatnią pozycję
    reszty jeszcze nie miałam okazji
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic z tego nie widziałam chyba.. w sumie rzadko filmy oglądam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Blondynka w koszarach- ten film po prostu rozśmieszał mnie do łez!

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o większości tych filmów, ale żadnego nie widziałam. Może zasugeruję się Twoją ocenę i coś sobie obejrzę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koszmar z Ulicy Wiązów i Gniew Tytanów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam na "I że Cię nie opuszczę" w kinie i zgadzam się z Twoją opinią- był mało wzruszający, trochę wyprany z emocji. Mógł być lepszy.
    Reszty na razie nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za filmami, ale a tego "Księdza" się chyba skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ksiądz to była moim zdaniem katastrofa, natomiast bardzo mi się podobał Koszmar z ulicy Wiązów

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedyny w moim guście to chyba Wieczór. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Freddy to juz klasyka :) Blondynka też mnie ubawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O Valhalli słyszałem, wchodzą na portal duzeka.pl, które patronuje mu. A poza tym oglądałem "Starcie Tytanów" i nie był zły, choć znowu nie tak wysokich lotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam "Księdza", "I że cię nie puszczę" oraz "Stracie tytanów". Te dwa ostatnie średnie, ale pierwszy film podobał mi się strasznie. Ogólnie bardzo lubię tego aktora. Paul Bettany spodobał mi się od chwili kiedy obejrzałam go w "Legionie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam - na dniach zapewne zobaczę ;)

      Usuń
  14. Czytałam książkę na której podstawie został nakręcony film "Wieczór", a że bardzo przypadła mi do gustu to i film z chęcią obejrzę. Horrory bardzo lubię, ale horrory mocne, a skoro "Koszmar z ulicy wiązów" tego nie zapewnia to szkoda tracić czas. Natomiast "I że cie nie opuszczę" oglądałam, miły film ale szału nie ma. Ciekawy przegląd filmowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Do mnie najbardziej przemawia wieczór- minimalistycznym plakatem, tytułem i opisem. Swojego czasu zabierałam się za "I że cię nie opuszczę", ale jakoś nic z tego nie wyszło. Trzeba będzie nadrobić, bo ostatnio oglądam bardzo mało filmów! :)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z opisywanych przez Ciebie tytułów, miałam przyjemność oglądać jedynie "I że Cię nie opuszczę". Moje wrażenia jednak znacznie różniły się od Twoich. Może i film nie należy do tych ambitnych, ale przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zabieram się za tego Księdza już tak długo, a zabrać nie mogę :D.. szczególnie, że uwielbiam Cam`a, ale mój Ł. nie lubi wampirów. Oglądałam Koszmar i dla mnie średni, bo taką postać jak Freddy nie powinno się robić komputerowo tylko normalnie scharakteryzować :) A Starcie Tytanów tez mi się średnio podobało :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Oglądałam " I że cię nie opuszcze",całkiem przyjemny film. Teraz mam zamiar obejrzeć Księdza 3D ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam tylko "Pod słóńcem Toskanii" i też jakoś mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  20. 'I że Cię nie opuszczę' - dobieram się do tego filmu i dobieram, w końcu będę musiała go obejrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. "I że cię nie opuszczę" widziałam, na "Wieczór" mam ochotę, "Pod słońcem Toskanii" też widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. "Valhalla Rising" prezentuje się znakomicie. Szkoda tylko, że film trafia do naszych kin dopiero po sukcesie "Drive" tego samego reżysera, wcześniej nikt nie odważył się tego rozprowadzić. A to naprawdę udane dzieło, z tym, że co oczywiste raczej nie wszystkim przypadnie do gustu. Jak sama piszesz - jest trudny. Ale z drugiej strony nie jest to film, który trzeba zrozumieć w jeden konkretny sposób, to raczej luźna opowieść, pozostawiająca mnóstwo pola do indywidualnej interpretacji. Świetny Mads Mikkelsen dokonuje tutaj na ekranie cudów.

    "Starcie Tytanów" to dla mnie porażka. Film nie oferuje nic więcej ponad efekty specjalne i niezłą akcję. Ale fabularnie leży. Zresztą, wiele scen drażni.

    Po resztę tytułów raczej nie sięgnę:)
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam filmu ,,Drive'', ale coś już o nim słyszałam. Zobaczę. :)

      Usuń

Jeśli chcesz pozostawić po sobie jakiś ślad - proszę przeczytaj post wyżej, żebyś wiedział/a przynajmniej, co komentujesz. =)