wtorek, 7 sierpnia 2012

Mroczny sekret - Libba Bray


Tytuł oryginału: A great and terrible beauty
Seria/cykl wydawniczy: Magiczny krąg, tom I
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: wrzesień 2009
Książka dostępna tutaj: .klik.
„Rzeczy nie są dobre ani złe same z siebie. Stają się takie przez to, co z nimi robimy.” 

W dzisiejszych czasach wiele osób z wypiekami na twarzy sięga po powieści, w których fabuła rozgrywa się w dawnych czasach, ponieważ dzięki temu możemy poznać i nauczyć się wielu rzeczy w bardzo przyjemny sposób. Duże wrażenie robi na nas kobieta, która nosiła suknię z gorsetem, który był ciasno zawiązany, dlatego że to jest coś innego od tego co znamy na co dzień. Dawniej damy musiały być opanowane, mieć odpowiednią postawę i nienaganne maniery, co również dotyczy się mężczyzn. W XXI wieku raczej tego nie uświadczycie, ale sięgając po Mroczny sekret, będziecie mogli poobserwować szeleszczące suknie, dziewczyny przygotowywane do zamążpójścia, które albo się z tego cieszą, albo się buntują.

Poznajcie główną bohaterkę, Gemmę, która przeprowadza się z Indii do Anglii po tragedii, w której straciła bardzo ważną osobę. Trafia ona do londyńskiej Akademii Spence, w której nie czuje się dobrze, ponieważ obwinia siebie za to co zdarzyło się na drugim kontynencie. Dziewczyna od tamtego strasznego wydarzenia ma wizje, które nie dają jej spokoju, a do tego dochodzi tajemniczy i przystojny Kartik, który podąża jej śladem.. Gemma na początku samotna, później zaprzyjaźnia się z bardzo wpływowymi dziewczętami, które na początku uważała za złe i bezduszne. Przy nich odkrywa swój talent, pochodzenie matki i tajemnicę dwóch dziewczyn, które wybrały złą drogę.

Mary Dowd i Sara Rees - Toome były przyjaciółkami, które łączyła jedna wielka tajemnica z jednej strony piękna, a z drugiej przerażająca. Gemma mogła poznać jedną z tych dziewczyn, dzięki pamiętnikowi, który jej przekazała. Bohaterce pomagają koleżanki odkrywać to co było kiedyś i poznawać zasady wizji, które ich tak oczarowały, że przestały zwracać uwagę na rzeczywistość, to co jest realne i namacalne. Zaczęły żyć w innym świecie. Skutki tego mogą być straszne, a strach wzrasta kiedy dowiadują się całej prawdy o Kirke...

Historię widzimy oczami obserwatora wszechwiedzącego, który zgrabnie przedstawia nam świat epoki wiktoriańskiej pobudzającej wyobraźnię na to co było kiedyś... Libba Bray mimo, że swą powieść osadziła w tamtym okresie nie skupiała swojej uwagi aż tak bardzo na pokazaniu czytelnikowi reguł panujących dawniej, a na zupełnie czymś innym. Pisarka pisząc prostym, aczkolwiek czasami wyszukanym językiem wprowadziła do historii magię, co było doskonałym pomysłem, ponieważ dzięki temu akcja nabrała tępa, co ciągnie za sobą wiele emocji towarzyszących podczas czytania.

Wspomnę teraz o postaciach, które zostały przedstawione w sposób barwny i wyrazisty. Po pierwsze - Gemma, która ma niezwykły talent i nie ulega innym, którzy chcą od niej tego by była posłuszna i grzeczna jak na damę przystało. Taka nie jest, a na dodatek dopuszcza się wielu innych rzeczy, o których wie tylko kilka osób, bo jeśli dowiedziałaby się o tym dyrektorka szkoły, dziewczyna zmarnowałaby sobie przyszłość. Bardzo podobała mi się to jak autorka ją scharakteryzowała i też to, że nie była irytująca, a rozważna w trudnych sytuacjach. Po drugie jej przyjaciółki - Felicity, Pippa i Ann - każda z nich jest na swój sposób inna, każda ma w sobie coś co je wyróżnia. Mimo że na początku nie przepadałam za nimi, w trakcie lektury polubiłam je. Na sam koniec zostawiłam tajemniczego Kartika, o którym tak naprawdę mało dowiadujemy się w tej części, a szkoda bo wydaje się naprawdę interesującą postacią i mam nadzieję, że w tomie drugim dowiem się o nim czegoś więcej.

„Ale przebaczenie... Trzymam się tego niewielkiego okruchu nadziei i tulę go mocno, pamiętając, że w każdym z nas mieszka dobro i zło, światło i ciemność, sztuka i ból, wybór i żal, okrucieństwo i poświęcenie. Każdy z nas jest swoim własnym chiaroscuro, własnym kawałkiem iluzji, który stara się przerodzić w coś konkretnego, coś realnego.”

Pisząc o tej książka nie można pominąć okładki, która jest po prostu piękna i urocza. Patrząc na nią nie możemy domyśleć się, że w powieści zetkniemy się z tematem magii i wizji. Możemy przypuszczać, że będzie to romans historyczny, w którym ktoś ukrywał przed innymi mroczny sekret. Doprawdy, jest to bardzo interesujące, ponieważ takie zmylenie czytelnika może wywołać pozytywne zaskoczenie w trakcie lektury u kogoś, kto nie zapoznał się z opisem.

Mroczny sekret jest powieścią, w której mrok graniczy ze światłością co świadczy o tym, że są dwie strony i teraz pozostaje zadać pytanie: ,,Którą wybierze Gemma?''. O tym przekonacie się sięgając po I tom z serii Magiczny krąg. Libba Bray napisała świetną książkę, która wciąga, ma oryginalnych bohaterów i ciekawie przedstawiony międzyświat. Mankamentami tej pozycji są, tak jak wspomniałam, stanowczo za mało Kartika i chwilami nużąca akcja. Poza tymi minusami byłam zachwycona wszystkim, dlatego powieść staje się jedną z ulubionych. Pozostaje mi ją serdecznie Wam polecić i życzyć miłego czytania.
Moja ocena 5+/6, 9/10 
Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie Grupie Wydawniczej Publicat!

35 komentarzy:

  1. Kocham całą trylogię! Od dwóch lat czyli od mojego pierwszego spotkania z Mrocznym Sekretem, jest to moja ulubiona książka/trylogia jaką miałam w życiu okazję czytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mrok graniczy ze światłością co ? :P Ajajaj, coś mi znajomo to wygląda, jak sądzisz czemu , kochana ? *.*

    A książkę czytałam, mama podobne wrażenia i mi się podobała :D zabieraj się za kolejne części, nie mogę się doczekać, aż przeczytasz ostatnią ^ ^ I zgadza się było za mało KArtika ! aha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ty mi przyszłaś z pomocą nad niemyślącym mózgiem, haha :D <3

      Usuń
  3. Słyszałam o tej książce. Jeszcze nie czytałam, ale może kiedyś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach - już czeka u mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spotykam się już z kolejną pozytywną recenzją na temat tej serii. Bardzo chciałabym ją przeczytać, ale na dzień dzisiejszy brakuje mi czasu. Tyle mam zaległości książkowych, że nie wiem czy dam radę przeczytać do końca wakacji, te które sobie zaplanowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcześniej nie byłam do niej do końca przekonana, ale chyba jednak się skuszę w przyszłości. Okładka faktycznie sugeruje romans historyczny :P Podoba mi się, że w książce nie brakuje tajemnic i ciemnej strony mocy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam twórczość Libby. :)

    Tom pierwszy jest dobry, tom drugi- świetny, a tom trzeci to mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz to już nie mogę się doczekać, kiedy porwę tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. o! po tę trylogię z chęcią sięgnę
    zresztą od dawna mam to na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od jakiegoś czasu pałam chęcią przeczytania, więc muszę koniecznie się za nią rozejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam, była całkiem niezła. W mojej bibliotece jest niestety tylko pierwszy tom cyklu, więc na razie utknęłam, ale chciałabym w przyszłości przeczytać także kolejne części. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie również bardzo podobała się ta książka ♥ Szukam kolejnych części...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam całą trylogię i jeszcze pamiętam tą magię, którą czuć już od pierwszych stron :) Świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę ją przeczytać! Dzięki Ci za tę recenzję! Pierwszy raz słyszę o tej pozycji i o tej trylogii, ale już ją dodaję na listę 'must have' i 'must read', a niedługo wyruszę na poszukiwania... :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam, że pierwsza część była moim zdaniem tragiczna- miałam passę gniotów i każda książka, którą kupowałam, była mierna. Patrząc z perspektywy czasu i wszystkich przeczytanych paranormalni, fabularnie nie była aż taka zła :).

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w planie, po takiej recenzji jeszcze bardziej chcę się z nią zapoznać!

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kiedy. Czytałam recenzję w której czytelniczka udowadniała, że to gniot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, więc.. :) To było moje zdanie o książcee a ktoś może mieć zupełnie inne. Niemniej jednak, polecam :P

      Usuń
  18. Nie jestem przekonana co do tej serii.
    Może w przyszłości się skusze;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaczęłam, ale nie udało mi się skończyć. Męczyłam się niemiłosiernie. Może spróbuję kiedyś od nowa, bo może coś przez to straciłam? Mam nadzieję, że mi wybaczysz, bo chwilowo trzymam się swojego sceptycznego podejście.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już ją wypożyczyłam i nie mogę się doczekać jej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam tą historię i niedługo zamierzam ją sobie przypomnieć tym bardziej, że cały czas przede mną "Studnia wieczności" :) Uwielbiam też okładkę tej książki i dalszych części, to jedne z najpiękniejszych okładek jakie widziałam ale muszę przyznać, że zagraniczna okładka, którą zamieściłaś jest okropna! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D No ładna nie jest, to takie porównanie. Ale jak widziałam, większość okładek zagranicznych była taka sama jak ta polska ^^

      Usuń
  22. Po prostu kocham dziewiętnastowieczną Anglię. :) Z chęcią zapoznam się z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetnie się zapowiada, ale na razie muszę pokończyć porozpoczynane serie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O serii słyszałam już dawno i od tamtej pory zamierzam zapoznać się z pierwszym tomem. Po Twojej recenzji zabiorę się za poszukiwania...

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo podobała mi się ta książka, żałuje, że tak trudno trafić mi ma kontynuację tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam tę trylogię. <3 Trzeci tom jest przecudowny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie słyszałam i już się doczekać nie mogę! :)

      Usuń
  27. Czuję, że to książka wręcz stworzona dla mnie. Idealnie trafia w mój gust literacki. Koniecznie się za nią rozejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm myślałam kiedyś nad tą serią, ale jakoś do tej pory po nią nie sięgnęłam.. ale chyba to zmienię :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz pozostawić po sobie jakiś ślad - proszę przeczytaj post wyżej, żebyś wiedział/a przynajmniej, co komentujesz. =)