niedziela, 6 stycznia 2013

Mężczyzna, którego nie chciała pokochać - Federico Moccia


Tytuł oryginału:  L'uomo che non voleva amare
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: październik 2012
Książka dostępna tutaj: .klik.

,,Tancredi ruszył w jej kierunku. Podszedł bardzo blisko. Stanął milimetr od niej. Nic nie powiedział. Dochodził ich tylko szum morza i zapach otaczającej przyrody. W końcu wyszeptał jej do ucha: - Miałem nadzieję, że włożysz właśnie tę.''

Federico Moccia to pisarz z pewnością przez Was dobrze znany, albo chociaż kojarzony z pięknymi historiami i filmami, które powstały na podstawie jego książek. Już od dawna chciałam zapoznać się z jego twórczością, zacząć od tych najbardziej znanych pozycji, ale przygodę z nim zaczęłam od tej najnowszej - Mężczyźny, którego nie chciała pokochać. Podobno literaturze bardziej dorosłej i znacznie odbiegającej chociażby od Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie. Czy autor mnie czymś zaskoczył i sprawił, że powieść przeczytałam w błyskawicznym tempie? O tym w dalszej części recenzji, ale na początek zdradzę tylko, że dawno nikt mnie tak nie zaskoczył zakończeniem!

Sofia jest utalentowaną i uznaną na całym świecie pianistką, a muzyka to jej największa miłość - robi to z pasją od dziecka. Jest związana z Andreą, który zapowiada się na dobrego architekta. Są szczęśliwi, ale wszystko się zmienia, kiedy mężczyzna ulega poważnemu wypadkowi. Wtedy Sofia składa ślub przed Bogiem, że jeśli jej Andrea przeżyje, ona porzuci grę na fortepianie na zawsze.. Operacja kończy się sukcesem, ale życie ich nie będzie już takie proste jak kiedyś.. Drugi główny bohater jest bogaty i przystojny - ma wszystko co chce - domy, samoloty, samochody na całym świecie i własną wyspę. Nienawidzi szczęścia i robi wszystko, aby je komuś zniszczyć. Jest zimny, cyniczny. Ale pewnego dnia podczas joggingu chowa się przed deszczem w kościele i tam zauważa po raz pierwszy Sofię. Pierwszy raz od dawna stracił nad sobą kontrolę urzeczony piękną kobietą. Zaprasza ją na kawę, ale Sofia odmawia wbrew sobie. On układa nowy plan i pewny jest, że w końcu uda mu się ją zdobyć..

,,Spacerowali blisko siebie jak zwykła para, a jednak nie dotyczyły ich żadne reguły, nie liczył się czas, byli wolni od zdrady, kłamstwa, rozczarowania. Zdawało się, że tworzą idealną parę, choć z oczywistych względów daleko im było do ideału.''

Kiedy sięgnęłam po Mężczyznę, którego nie chciała pokochać, na początku gubiłam się w postaciach i nie wiedziałam chwilowo o kogo chodzi w danym fragmencie, albo zapominałam kim ten ktoś jest. Nie wiem czy jest to spowodowane tym, że autor faktycznie już we wstępie rzucił nas na głęboką wodę z tymi wszystkimi bohaterami, czy tylko ja miałam z tym taki problem. Niemniej jednak później to nie miało miejsca. Moccia z każdą kolejną stroną zwiększa napięcie i sprawia, że czytelnikowi jest coraz trudniej odłożyć książkę na bok. A już w środku jest to wręcz niemożliwe. Fabuła rozwija się w zawrotnym tempie i kiedy już myślimy, że nic ciekawszego nie może się stać, jesteśmy w ogromnym błędzie! Pisarz nieustannie czymś zaskakuje, chociaż nie mówię, że nie było kilka przewidywalnych momentów. Były, ale naprawdę niewiele.

Federico pisze prostym i zarazem poetyckim językiem, co według mnie jest idealnym rozwiązaniem, kiedy przedstawia się w formie opisów grę Sofii i jej wyćwiczone ręce - to sprawia, że samemu ma się ochotę siąść przed fortepianem i coś zagrać. Stworzył też barwnych i wyrazistych bohaterów, których losy chwytają za serce i z niecierpliwością czekamy na to co wydarzy się w ich życiu w przyszłości. Postaci ewoluują, za przykład można podać chociażby Tancrediego - na początku wyrachowanego i zimnego faceta, a pod koniec - czarującego, ciepłego, który potrafi rozkochać w sobie wszystkich wokół. Sofia na początku wiernie trzymająca się sztywnych zasad, później jest całkowicie inną kobietą, która zaskoczy Was wiele razy.

Podsumowując, uważam że Mężczyzna, którego nie chciała pokochać to powieść obok której nie mogą przejść obojętnie fani pisarza, jak i osoby, które uwielbiają romantyczne historie z odrobiną czegoś świeżego i pikantnego. Ponadto zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, bo nie sądziłam że autor może coś takiego zrobić! Dosłownie, miałam ochotę powyrywać mu włosy, za to że nie zakończył tego po mojej myśli. Jednak to oznacza, że naprawdę potrafi zaintrygować czytelnika i udowodnić, że pisać potrafi i to nawet całkiem dobrze. Zachęcam gorąco do sięgnięcia po tę książkę, ponieważ uważam że naprawdę warto zapoznać się w twórczością tego autora. Ja z pewnością przeczytam jego inne pozycje. Polecam!
Moja ocena 5/6, 8/10
Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu Muza!

29 komentarzy:

  1. Ja polecam "Trzy metry nad niebem" i "Tylko ciebie chcę" tego autora, może trochę bardziej młodzieżówki ale historie przez niego napisane na długo pozostają w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przeczytam! :D Jestem ciekawa jak pisze w innych swoich powieściach. :>

      Usuń
    2. tak, ja też polecam, dzisiaj skończyłam czytać Tylko ciebie chcę. Genialne dwie książki, więc naprawdę polecam wszystkim :)

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać że nie przeczytałam żadnej książki tego autora. Ale obiecuję że w najbliższym czasie za jedną się zabiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie, z pewnością po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego pana, ale będę mu się musiała przyjrzeć)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam niesamowitą ochotę na książki tego autora. Mam zamiar zabrać się w pierwszej kolejności za "Trzy metry nad niebem", słyszałam, że jest to świetna książka. I muszę obejrzeć też jej ekranizację!

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmy na.podstawie książek.obejrzałam ( powiedzmy, że próbowałam szlifować włoski ;)). Książek tego autora jakoś nie mogę strawić. Może kiedyś jeszcze spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O autorze słyszałam wiele dobrego, ale niestety jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jego książkami. Recenzja jak najbardziej zachęca do tego, by jak najszybciej przeczytać jakąkolwiek pozycje pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  8. świeżość, pikanteria - hmmm chyba sama muszę się przekonać i poznać tę historię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tworczość autora mam w planach, ale najprawdopodobniej zacznę od bardzo chwalonych "Trzech metrów nad niebem", ale o tej książce będę pamiętać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja natomiast zamierzam zacząć od "Trzy metry nad niebem" bo bardzo mnie do tej książki ciągnie. Ale po tą też z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, mam ogromną ochotę na tę książkę Mocci. Z resztą nie tylko na tę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja koleżanka jest fanką tego pisarza i uważa, że każda jego książka to arcydzieło. Ja, niestety żadnej powieści spod jego pióra nie czytałam, ale zamierzam ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. może kiedyś i po nią sięgnę
    ale na dzień dzisiejszy mówię pass

    OdpowiedzUsuń
  15. No wiesz co ;> A ja nie byłam chętna na tę pozycję autora :P Teraz zmieniam zdanie i mam nadzieję ją nabyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fanką tego pisarza nie jestem, ale tylko z tego względu, iż nie czytałam jeszcze żadnej jego powieści. Rzecz jasna, mam zamiar to nadrobić, bo widzę, że warto... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Federico Moccia to pisarz z pewnością przez Was dobrze znany, albo chociaż kojarzony z pięknymi historiami i filmami, które powstały na podstawie jego książek. - dobra, przyznaję, jestem ignorantem. NIE WIEM kto to jest. No pojęcia nie mam :D

    Natomiast jeśli chodzi o historie romantyczne... W tamto lato dostałam istnej fazy na takie "zwyklaki" i pewnie ta książka by się w nią wpasowała idealnie, natomiast teraz, cóż, powróciłam do moich ukochanych paranormali ;D Ale zapiszę sobie tę pozycję, niewykluczone, że faza wróci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Nie słyszałaś o filmie''Trzy metry nad niebem'', na podstawie jednej z jego książek? :D Chociaż ja czasami też mam tak, ze ktoś jest znany a ja dowiaduję się tego dużo później, że ktoś taki w ogóle istnieje. Ale teraz już wiesz kto to! :D

      Usuń
  18. Zapraszam Cię do zabawy "Liebster Blog Award". Wszelakie dalsze info znajduje się na moim blogu: http://zzastronic.blogspot.com/2013/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam wcześniej o niej, ale wydaje się ciekawa, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz muszę się z tą książką zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapowiada się interesująco, więc z chęcią sięgnę :D. Lubię tego typu powieści.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuję się zachęcona! Książka jest akurat dla mnie;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo chcę ją przeczytać :D Zresztą tak samo jak inne książki Mocci :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytam większość książek tego autora, ale jakoś ta nowa powieść mi umknęła! W ogóle nie wiedziałam, że wydał coś nowego! W takim razie to moje MUST HAVE, bo uwielbiam tego pisarza, mam do niego wyjątkowy sentyment jesczze z młodszych lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skończyłam czytaj książke wczoraj PIĘKNA !
    udało mi sie w tydzień ksiazke CUDOWNA !
    myślałam ze sie inaczej skończy to było najwieksze zaskoczenie :D

    Kajcixxxx :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zakończenie też mnie zaskoczyło....
    I pomimo że historia i przemiana Tancrediego nas wzrusza to nie grał czysto
    A z niej patrząc z perspektywy czasu jestem po prostu dumna...
    Przeczytałam jednym tchem
    Jak każdą książke Federico Moccia

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz pozostawić po sobie jakiś ślad - proszę przeczytaj post wyżej, żebyś wiedział/a przynajmniej, co komentujesz. =)