wtorek, 15 stycznia 2013

Top 10: Najważniejsze książki mojego życia


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień. Dzisiaj pora na.. najważniejsze książki mojego życia :)
 Pisałam już w postanowieniach noworocznych, że chce dołączyć do akcji Top 10, której pomysłodawczynią jest Futbolowa. Postanowiłam zacząć od samego początku i top 10 będzie pojawiać się we wtorki :)


Kiedy ktoś pyta mnie o ulubioną książkę z dzieciństwa, odpowiadam (już odruchowo), że Dzieci z Bullerbyn. A tak naprawdę, kiedy miałabym powiedzieć co mi się w niej podobało tak, że ją zapamiętałam - nie wiedziałabym, bo nie pamiętam. Przypominam sobie jedynie przygody tych dzieci i to, że czytałam je z wypiekami na twarzy będąc w podstawówce. Muszę ją sobie przypomnieć i na pewno należy do jednych z najważniejszych książek mojego życia. Zresztą widziałam, że nie jestem sama. ^^


 Byłam jedyną osobą w klasie, której Ania z Zielonego Wzgórza się podobała i tak naprawdę nieustannie gadałam o niej jak najęta na języku polskim. Kiedy trzeba było podać przykłady z literatury, zawsze padało na Anię - umiałam odnaleźć w jej historii tematy, które byłyby odpowiednimi przykładami. Ponadto jej zachowanie wywoływało uśmiech na twarzy i jej zaangażowanie jak i olewanie wszystkiego. Już chyba tak pozostanie do końca, że będzie kojarzyła mi się ze szczęśliwymi chwilami, niezwykłymi przygodami, ciepłem i rodziną. Bo to powieść oryginalna z nietuzinkowymi bohaterami.

Kto powiedział, że lektury szkolne muszą być nudne? To już trzecia książka i trzecia, którą omawiałam w szkole. Wiele osób nastawia się negatywnie, ale przecież nie każda jest zła. Przykładem może być Ten Obcy, którym byłam oczarowana. Tajemniczy chłopak, grupka przyjaciół i wspólne tajemnice przed rodziną, znajomymi. Czytałam tę historię z wypiekami na twarzy i nie mogłam się doczekać zakończenia.. A po tym sięgnęłam jeszcze po Inną. :)

Pierwsza książka, która wywarła na mnie tak skrajne emocje, jeszcze w podstawówce. Czytaliśmy ją na języku polskim i wtedy o dziwo wszyscy słuchali, bo to historia o patriotyzmie, honorze i odwadze. Podziwiałam głównego bohatera i jego przyjaciół, kibicowałam im, a końcówka i tak okazała się dla każdego czytelnika smutna..



Ekhm.. Zdziwieni? Bo kiedy mówię znajomym o tym, że Krzyżaków wspominam naprawdę dobrze, nie mogą w to uwierzyć. Dla nich czytanie tego było czymś strasznym, a ja robiłam to z przyjemnością. Owszem, były fragmenty które mnie nudziły, ale po chwili robiło się ciekawie! Poza tym ta odwaga, męstwo i miłość do swoich bliskich.. Czytałam to z wypiekami na twarzy! :)

Złodziejka książek jest... arcydziełem, jest napisana niezwykłym językiem, ma nietuzinkowych głównych bohaterów - Śmierć i dziewczynkę, która kradnie książki. Dzieje się to wszystko w okresie II wojny światowej i jest przedstawione w zupełnie inny sposób. To niezwykłe dzieło, które NAPRAWDĘ POLECAM, DOSŁOWNIE WSZYSTKIM!

Co jakiś czas mam taki okres, że czytam książki o anoreksji, bulimii, narkotykach itd. Ciekawi mnie to jak autorzy tych historii to wszystko przedstawiają, jak kreują bohaterów. Nie sięgam po nie tylko dlatego, że mam z tym jakiś problem - nie mam. Ćpuna wybrałam spontanicznie i kiedy zaczęłam czytać leżąc, skończyłam w takiej samej pozycji. To książka, która może zniesmaczać, bo wszystkie brudy wychodzą na wierzch i widzimy świat narkomanów takim jakim jest. Prawdziwym i przerażającym.



Skopiuję to, co napisałam tuż po przeczytaniu: Niesamowita, rewelacyjna, wspaniała, ciekawa. Uwielbiam tę książkę, za klimat, nastrój, opisy, uczucia towarzyszące gdy się ją czyta. Gdy skończyłam czytać ze łzami w oczach nie mogłam uwierzyć w to co się stało z Mariną - przez kilka minut siedziałam i płakałam. Właśnie za to kocham tę książkę i wrócę do niej. POLECAM!



Miasto popiołów pojawiło się tu, dlatego że: - po pierwsze, to zaczęłam czyta DA od tej części i mimo tego i tak pokochałam dosłownie wszystko co z tym cyklem jest związane; - po drugie, to dzięki tej właśnie książce pokochałam ten gatunek i zaczęłam czytać ogólnie fantastykę :)

 
Da się mieć świra na punkcie jakiejś książki.. :D Wciągająca perfekcyjna, idealna aż do bólu książka. Nie da się nie pokochać bohaterów, non stop towarzyszy nam strach podczas czytania. Książka uzależnia, bez dwóch zdań. KOCHAM, UWIELBIAM. Nie czytałam chyba w życiu lepszej powieści.



Trochę trudno jest wybrać, a poza tym jeszcze dużo książek przede mną. :)  Jakie są Wasze najważniejsze książki życia? Podzielcie się. :)

40 komentarzy:

  1. Igrzyska i Dary Anioła są świetne;) Również uwielbiam Dzieci z Bullerbyn:) Kiedy miałam je zadane, jako lekturę nie byłam jeszcze molem książkowym, wręcz nienawidziłam czytać. A w przypadku Bullerbyn biegałam do mojej mamy i pytałam, czy mogę przeczytać troche więcej, niż wynosiło moje dzienne minimum czytania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chyba też mama czytała tę książkę, ale nie jestem pewna :D

      Usuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać "Złodziejkę książek"!
    A co do "Krzyżaków"...podzielam Twoje zdanie w stu procentach! Uwielbiam tą lekturę szkolną ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie mogę podpisać się pod Krzyżakami (moi znajomi też się dziwią, że lubię tę książkę), Mariną i Złodziejką książek (dzięki tej książce założyłam bloga). Co do DA to akurat nie Miasto Popiołów, a Miasto Kości odgrywa w moim życiu wielką rolę, bo dzięki tej książce pokochałam całą serię, choć długo się wahałam nad jej kupnem. Miasto Szkła to moja ulubiona część. :) "Chłopcy z placu broni" oraz "Ten Obcy" to jedne z moich ulubionych lektur. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto Szkła też jest moją ulubioną częścią, ale Miasto Popiołów zapamiętam na zawsze xD

      Usuń
  4. Widzę, że masz w swoim spisie kilka lektur:) Podobnie do Ciebie mogę zaliczyć do najważniejszych książek mojego życia "Dzieci z Bullerbyn". A po prostu do ulubionych na pewno należą Igrzyska śmierci i Chłopcy z placu broni;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe i różnorodne zestawienie

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwie pierwsze pozycje - oczywiście dla mnie też najważniejsze książki w życiu :) Natomiast "Złodziejkę książek" baaardzo chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dzieci z Bullerbyn" też umieściłabym w swoim zestawieniu. DA i Igrzyska uwielbiam, ale nie wiem, czy znalazłyby się w rankingu. A Marina była świetna :D "Chłopcow z placu broni" czytałam w dzieciństwie i bardzo mi się ta książka spodobała, wzruszyla :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie lubiłam "Dzieci z Bullerbyn" :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie przebrnęłam przez "Krzyżaków", ale postaram się to nadrobić. Zgadzam się zdecydowanie z HG, "Tym obcym" i "Anią z Zielonego Wzgórza", a także "Złodziejką książek" - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Dzieci z Bullerbyn" zdecydowanie. Książka, którą znam na pamięć odkąd skończyłam 2 lata. Mama mi ją czytała, a jak omijała jakieś fragmenty, to przerywałam jej, zawracałam i musiała przeczytać to co pominęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Upartym dzieckiem widzę ze byłaś :D

      Usuń
  11. Złodziejkę książek i Marinę muszę przeczytać, zgadzam się co do Igrzysk Śmierci - u mnie też ta seria znalazłaby się na liście ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzieci z Bulerbyn! Jedna z najlepszych książek mojego dzieciństwa. Uwielbiam ją.;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja się męczyłam z tymi 'Krzyżakami'!
    Ale muszę przyznać, że jeśli chodzi o opowiedzianą historię to dla mnie była świetna i naprawdę zapada w pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z twojej listy kocham jedynie "Anię...", "Igrzyska..." i "Tego obcego", bo reszty nie znam xd Ale to nic, da się nadrobić, co nie? :*

    OdpowiedzUsuń
  15. "chłopcy z Placu Broni" i "Ten Obcy" klasyka mojego dzieciństwa. Niezły pomysł z takim zestawieniem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kilka tytułów to również moje TOP :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Seria o Harrym Potterze. Bezapelacyjnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. "Dzieci z Bullerbyn", Igrzyska, "Złodziejka książek oraz Ania mogłyby się znaleźć również na mojej liście. "Marinę" też bardzo lubię, za to z "Krzyżakami" męczyłam się strasznie. Z resztą nie miałam przyjemności się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Dzieci z Bullerbyn" to książka, którą mam czytała mi z dziesięć razy, a ja sama dwa, więc jak najbardziej zgadzam się. "Igrzyska śmierci" również umieściłabym w swoim rankingu.
    Właśnie rozpoczynam swoją przygodę z "Darami Anioła". Zaczynam dzisiaj czytać pierwszy tom i mam nadzieję, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  20. "Tego obcego" też bardzo lubię, po prostu połknęłam tę książkę. Przeczytałam także "Inną", choć to już nie było to samo co pierwsza część. ;) Do Ani zawsze będę miała sentyment, to była książka, którą przed snem zawsze czytała mi mama. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cztery pierwsza i ostatnia się zgadzam ! *.* Jeju "Chłopcy z placu broni", "Dzieci z Bullerbyn" ^^ I Nemeczek mój wspaniały <333 A do moich top jeszcze inne by się zaliczyły, ale nie zdradzę jakie, bo się naraziłaś, za ładnie tu masz *.* xd

    OdpowiedzUsuń
  22. "Dzieci z Bullerbyn" i "Ania" znalazłyby się i na mojej liście. Ponadto dodałabym "Harry'ego Pottera", "Cień wiatru" i "100 lat samotności". Zusaka natomiast wolę "Posłańca" od "Złodziejki książek".

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tej listy to najbardziej jestem za "Dzieci z Bullerbyn". Jeszcze pamiętam te próby wyrwania zęba. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ghr! Czemu większość książek to lektury szkolne? O.o Ja ich szczerze nienawidzę, gdyż nie trawię jak ktoś każe mi coś czytać :3 Ale, "Dzieci z Bullerbyn" akurat były ok! :3

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadzam się z Mariną oraz Darami Anioła i Igrzyskami Śmierci. Ja bym pewnie jeszcze dorzuciła Harry'ego Potter'a, Percy'ego Jackson's i jeszcze Dotyk Julii. Nie pamiętam teraz więcej :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne wybory! Mogę się podpisać pod prawie każdym. Jedynie nie wspomniałabym o "Krzyżakach" (nie przypadły mi do gustu), "Złodziejce książek" i "Marinie" (wstyd się przyznać, ale nie czytałam - jednak nadrobię!). "Ćpuna" czytałam, ale nie przypadł mi do gustu tak, jak Tobie. "Igrzyska śmierci" bardzo podobały mi się, więc możliwe, że również umieściłabym je na swojej liście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nadrabiaj te książki, bo warto! I dzięki ^^

      Usuń
  27. Nie umiałabym stworzyć takiego zestawienia:) za dużo takich książek...

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj świetna lista. Ja chyba nie byłbym w stanie czegoś takiego wykonać. Z tej listy wyrzuciłbym 3 ostatnie i "Krzyżaków". Reszta pewnie znalazłaby się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna lista książek! Moja byłaby podobna, przynajmniej w połowie:))

    OdpowiedzUsuń
  30. 1. Uwielbiam "Dzieci z Bullerbyn" ale zupełnie, zupełnie nie pamiętam co mnie tak ujęło w lekturze. Kurde, pasowałoby ją sobie odświeżyć i to uświadomić.

    2. Lubię Anię, ale moje serducho zaskarbiła sobie chyba dopiero przy lekturze "Ani w uniwersytecie"

    3. O! "Ten obcy" przez pewien okres czasu znajdował się w czołówce moich ukochanych książek. Ale "Innej" już nie czytałam. Jakoś tak, nie było nam ze sobą po drodze.

    4. Ileż ja łez wylałam przy "Chłopcach z placu Broni"! Mój mamutek posiadał stary zniszczony egzemplarz. Co po niektóre zdania były pozamazywane a i ja później dokończyłam dzieła. Nie wiem jak ktokolwiek może jeszcze coś przeczytać z tego egzemplarza.

    5.A fe! My z panem Sienkiewiczem to się tylko na odległość lubimy. Jeszcze "W pustyni i w puszczy" jakoś znajdę, ale im dalej w las tym gorzej, niestety.

    6 i 7. Nie czytałam ani "Złodziejki książek" ani "Ćpuna" Ten pierwszy tytuł zamierzam jednak jak najszybciej nadrobic.

    8. "Marina"to moje pierwsze spotkanie z Zafonem. Piękne i niezapomniane, ale jak na razie jedyne.

    9. DA czytałam po Bożemu, w sensie od pierwszego do trzeciego tomu, I aż się boję ze czwórka zupełnie zniszczy moją miłość do serii

    10. Pokochałam najpierw ekranizację a później wszystkie książki. Oby pani Collins nie zakończyła na trylogii swojej kariery literackiej,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi w Pustyni i w puszczy się nie podobało, przeczytałam 5 rozdziałów i się poddałam - jedyna lektura której nie skończyłam xD

      Usuń
  31. Ja także uważam "Anię z Zielonego Wzgórza" i "Dzieci z Bullerbyn" za najważniejsze książki mojego życia. Fragment "Złodziejki książek" miałam okazję przeczytać i nie dziwię się, że ją tu umieściłaś. Muszę przeczytać tę książkę w całości i sięgnąć po "Igrzyska śmierci", bo czuję się dziwnie, kiedy wszyscy o nich mówią, a ja nie wiem o co chodzi. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. stawiam plusik przy:
    "Marinie" Zafona
    "Ani z Zielonego Wzgórza" oraz "Tym obcym"

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne książki! Pamiętam jak czytałem "Dzieci z Bullerbyn", to była niesamowita przygoda :) Ponadto "Marina" i "Igrzyska śmierci" - obie książki uwielbiam. A "Złodziejkę Książek" mam w planach i mam nadzieję, że będę równie oczarowany tą lekturą co inni!

    OdpowiedzUsuń
  34. O rany, ileż wspaniałych typów z dziecięcych lat! Uwielbiam wracać do 'Dzieci', do 'Chłopców', 'Ani', 'Tego obcego'! Ten ostatni tytuł uwielbiam szczególnie, nie pamiętam lepszej lektury z podstawówki.

    Za to przez 'Krzyżaków' nie przebrnęłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz pozostawić po sobie jakiś ślad - proszę przeczytaj post wyżej, żebyś wiedział/a przynajmniej, co komentujesz. =)